Endora Commerce ma teraz nowość: Asystent AI w panelu administracyjnym Zobacz →
Endora Commerce
← Wróć do bloga
Porównanie sierpień 2026 · 30 min czytania

B2B One a Endora Commerce - co wybrać do sprzedaży B2B

B2B One marki ONe to jeden z najmocniejszych polskich produktów w tej kategorii: B2B w rdzeniu, ponad trzydzieści gotowych integracji, moduły, których Endora Commerce po prostu nie ma. Endora też jest zaprojektowana pod sprzedaż firma-firma, ale dostarczana inaczej: bez abonamentu, z kodem w Twoim repozytorium i danymi w Twojej bazie. To porównanie rozstrzyga się na modelu dostarczania, na strukturze kosztu i na głębokości kilku konkretnych mechanizmów.

Michał Zabielski
Michał Zabielski
Założyciel Endora · Buduje Endora Commerce

Zacznijmy od rzeczy, której nie ma sensu relatywizować: B2B One jest bardzo dobrym produktem i ma zakres funkcjonalny szerszy niż Endora Commerce. Platforma marki ONe powstała w 2018 roku jako spółka joint venture handlowców i inwestorów, którzy chcieli mieć narzędzie pod sprzedaż firma-firma, a technologię zbudowała wrocławska Unity Group, dziś Univio, wciąż jeden z udziałowców. To nie jest sklep detaliczny z doklejonym trybem hurtowym. To system pisany od zera pod hurtownię, dystrybutora i producenta. Znajdziesz w nim CRM transakcyjny, moduł ePrice do zarządzania polityką cenową i marżą minimalną, ofertowanie, moduł trasówek dla przedstawicieli w terenie, program lojalnościowy, płatności odroczone, RMA i skaner kodów kreskowych działający jako POS na telefonie.

Za tym stoją realne wdrożenia i realna skala. AB Bechcicki, jeden z największych polskich dystrybutorów materiałów budowlanych, obsługuje na ONe sprzedaż przy obrocie rzędu 550 mln zł rocznie, 15 tys. klientów B2B i katalogu liczonym w setkach tysięcy pozycji. Strona producenta podaje 3 mld zł obrotu przechodzącego przez platformy ONe, 2 mln zarejestrowanych firm i ponad 60 działających instalacji. Lista gotowych konektorów obejmuje Comarch ERP Optima i XL, SAP Business One, Enova365, Subiekt GT i Nexo, Navireo, Streamsoft Prestiż, WAPRO Mag, Microsoft Dynamics i Asseco Softlab. Obok nich są Pimcore, Ergonode, Allegro, Amazon, eBay i Ceneo. Kilku z tych modułów Endora nie ma i nie udaje, że ma. Jest o tym osobna sekcja niżej.

Różnica nie leży więc w tym, która platforma „ma B2B”. Leży w modelu dostarczania: B2B One jest usługą, którą wynajmujesz w chmurze AWS, a Endora Commerce jest kodem, który dostajesz na własność. Z tego jednego rozstrzygnięcia wynika struktura kosztu, granica rozwoju i to, co się dzieje, gdy Twój wymóg wychodzi poza roadmapę dostawcy. Poniżej rozkładam to na cztery kryteria, a na końcu wskazuję miejsca, w których to B2B One jest lepszym wyborem.

Skrót dla niecierpliwych

KryteriumB2B One (ONe)Endora Commerce
Model dostarczaniaSaaS na AWS, bez instalacji lokalnej; kod i dane po stronie dostawcyKod w Twoim repozytorium, dane w Twojej bazie, jeden VPS
Punkt wyjściaSystem klasy enterprise pisany pod handel B2B, z D2C i B2C obokOrganizacja i kontrakt w modelu danych, B2C jako kanał
Struktura kosztuAbonament od 1 990 zł netto/mies. (VOYAGER) i 6 490 zł (CHALLENGER)Jednorazowe wdrożenie orientacyjnie 60-80 tys. zł plus VPS
Co skaluje rachunekParametry pakietu - liczba użytkowników, produktów i zamówień - negocjowaneSprzęt: cena nie zależy od obrotu, stanowisk ani liczby SKU
Zakres w pakiecie bazowymCzęść funkcji B2B jest „opcjonalna”, czyli wyceniana osobnoPonad 60 modułów w standardzie, bez progów pakietowych
REST APINiedostępne w VOYAGER, opcjonalne w CHALLENGER, w standardzie od ENTERPRISEAPI partnerskie z żywym OpenAPI od pierwszego dnia, bez progu
WebhookiW publicznej dokumentacji trzy zdarzenia: koszyk, logowanie, otwarcie ofertyPodpisane HMAC-SHA-256, do 8 prób, widok nieudanych doręczeń z ponowieniem
Sprzedaż w terenieCRM transakcyjny, panel handlowca, trasówki, lojalnościówka, skaner jako POSPanel i storefront jako PWA, szybkie zamawianie, RFQ, asystent AI
Integracje z ERP30+ gotowych konektorów do polskich i światowych systemów, wyceniane indywidualnieComarch Optima i Subiekt GT natywnie, dowolny system jako moduł-adapter
Rozwijanie platformyModuły dedykowane i pluginy ONe po stronie dostawcy lub partneraModuły piszesz w swoim repozytorium; wiele zmian to konfiguracja w panelu
Utrzymanie infrastrukturyPo stronie dostawcy: AWS, aktualizacje, SLA premium w wyższych pakietachDo wyboru: sam, my albo firma partnerska, na warunkach SLA

Jeśli masz przeczytać tylko trzy zdania: B2B One wybierasz, kiedy potrzebujesz szerokiego, dojrzałego produktu z CRM-em, ofertowaniem i obsługą handlowców w terenie, masz ERP z listy gotowych konektorów i akceptujesz, że rachunek jest cykliczny, a roadmapa należy do dostawcy. Endorę wybierasz, kiedy chcesz mieć kod i dane u siebie, Twoje procesy wychodzą poza to, co da się skonfigurować w cudzym panelu, a horyzont liczysz w latach. Jeśli już sprzedajesz na ONe i wszystko działa, migracja bez policzonego powodu to zła inwestycja. Poniżej znajdziesz materiał, żeby ten powód policzyć.

Czym właściwie jest każda z tych platform

B2B One

B2B One to platforma sprzedażowa marki ONe, rozwijana przez ONe Company sp. z o.o. z Wrocławia. Spółka powstała jako joint venture, w którym inwestorami zostali sami przyszli użytkownicy, a wykonawcą technologicznym Unity Group, dziś Univio. Umowę podpisano w październiku 2018 roku w Krakowie. Kapitał zakładowy to 7,6 mln zł, a udziały rozkładają się między kilku wspólników po ok. 17%, w tym Univio, Allwins i węgierską Daniella Kereskedelmi. Strona o historii platformy podaje zespół 15 programistów i 5 testerów pracujących nad technologią.

Architektura to mikroserwisy, rozdzielony backend i frontend oraz chmura AWS. Platforma działa wyłącznie w modelu SaaS. Dokumentacja producenta mówi wprost, że nie wymaga instalacji lokalnej, a dostęp odbywa się przez przeglądarkę albo aplikację PWA. Wariantu on-premise nie znalazłem w publicznych materiałach.

Zakres funkcjonalny jest szeroki i to jest największa siła tego produktu:

Endora Commerce

Endora Commerce to platforma B2B napisana w TypeScripcie: backend na Fastify z MikroORM i kontraktami Zod, storefront w Next.js renderowany po stronie serwera, panel administracyjny w React. Dane w PostgreSQL, cache i kolejki w Redisie, wyszukiwarka Meilisearch. Ponad 60 modułów w standardzie: od katalogu i cenników po KSeF, feedy produktowe i asystenta AI w panelu.

Model danych startuje od organizacji: kupującym jest firma, cena wynika z kontraktu, a zamówienie może być efektem negocjacji. Sprzedaż B2C działa na tej samej instalacji i tym samym modelu danych. Rejestracja klienta indywidualnego zakłada w tle jednoosobową organizację, więc zamówienia, zapytania ofertowe, faktury i adresy idą tą samą ścieżką co w B2B. B2C włącza się osobno dla każdego kanału sprzedaży.

Model dostarczania jest przeciwieństwem ONe: nie płacisz abonamentu, tylko dostajesz platformę wdrożoną pod Twoje procesy, z kodem w Twoim repozytorium Git i danymi w Twojej bazie. Pierwszy działający prototyp powstaje w cztery tygodnie, a średnie wdrożenie mieści się orientacyjnie w widełkach 60-80 tys. zł, bez integracji z systemami zewnętrznymi, które wycenia się osobno.

Wydajność

Tu obie platformy grają w tej samej lidze i nie ma sensu robić z tego pola bitwy. Warto jednak rozdzielić dwie rzeczy, które w rozmowach zlewają się w jedno.

Sama infrastruktura. B2B One stoi na AWS i to dostawca odpowiada za jej utrzymanie, skalowanie i aktualizacje wdrażane, jak zapewnia producent, bez przestojów. Architektura mikroserwisowa z rozdzielonym frontendem daje naturalną drogę do skalowania pojedynczych obszarów (katalogu, wyszukiwarki, cen) niezależnie od siebie. Warstwa klienta jest PWA, więc działa na telefonie handlowca bez osobnej aplikacji natywnej. To realna wartość operacyjna: warstwa serwerowa w ogóle nie jest Twoim tematem.

Endora renderuje storefront serwerowo w Next.js, z celami Core Web Vitals wpisanymi wprost w wymagania platformy (LCP poniżej 2,5 s, INP poniżej 200 ms, CLS poniżej 0,1) i wyszukiwaniem poniżej 200 ms w percentylu 95. Docelowa skala to setki tysięcy SKU oraz setki zamówień i zapytań ofertowych miesięcznie na jednym VPS-ie: minimum 4 vCPU i 8 GB RAM, rekomendowane 8 vCPU i 16 GB. Demo chodzi na katalogu powyżej 120 tys. SKU. Generowanie feedu dla 100 000 produktów daje plik 38 MB przy szczytowym zużyciu pamięci poniżej 20 MB, bo serializacja jest strumieniowa.

Sam dobór infrastruktury nie jest przy tym Twoim problemem. Wymiarujemy ją pod przewidywany ruch, katalog i liczbę kont kupujących, a jej utrzymanie i administrację możesz nam zlecić albo powierzyć jednej z firm partnerskich, na warunkach SLA. To samo dotyczy wsparcia rozwojowego po starcie. Jeśli masz własny zespół, możesz prowadzić serwer samodzielnie i wtedy jest to Twój koszt wewnętrzny, a nie pozycja na fakturze. Różnica wobec abonamentu nie polega więc na tym, że w Endorze zostajesz z serwerem sam, tylko na tym, że utrzymanie jest osobną, jawną pozycją, którą wyceniasz i możesz w każdej chwili przenieść gdzie indziej.

Dowody skali. Tu przewaga jest po stronie B2B One i trzeba to powiedzieć wprost. Wdrożenie w AB Bechcicki obsługuje katalog liczony w setkach tysięcy pozycji przy 15 tys. klientów B2B i obrocie rzędu 550 mln zł rocznie. To udokumentowany przypadek produkcyjny, a nie cel architektoniczny. Liczby Endory są potwierdzone testami i skalą demo, ale nie mają za sobą dekady referencji na polskim rynku.

Gdzie to się odwraca. Różnica pojawia się przy parametrach kontraktowych. FAQ producenta mówi, że parametry pakietu (liczba użytkowników, produktów i zamówień) są negocjowalne, czyli stanowią przedmiot umowy. W Endorze sufit wyznacza sprzęt, za który i tak płacisz: 120 tys. SKU na demo nie jest pozycją w umowie, tylko konfiguracją serwera. Jeśli spodziewasz się, że w ciągu dwóch lat podwoisz katalog i liczbę kont kupujących, w modelu abonamentowym warto wynegocjować te progi z góry.

Koszt wdrożenia i utrzymania

B2B One publikuje trzy progi cenowe, co pozwala policzyć konkret. Kwoty poniżej są netto i pochodzą z oficjalnego cennika producenta.

PakietAbonament netto/mies.Wersja euroDla kogo według producenta
VOYAGERod 1 990 złod 490 €Proste e-commerce dla MŚP, bez integracji z PIM i ERP
CHALLENGERod 6 490 złod 1 590 €Sprzedaż online i offline w B2B i B2C, z integracją z ERP
ENTERPRISEwycena indywidualnawycena indywidualnaZaawansowany ekosystem z CRM-em transakcyjnym i ePrice

Cennik zastrzega, że ostateczna cena abonamentu jest ustalana indywidualnie, a FAQ dokłada dwie rzeczy, które trzeba wliczyć. Po pierwsze, obok pakietów subskrypcyjnych producent wymienia zestawy ONe BOX S, M i L od 2 990 zł, 6 490 zł i 9 990 zł. Z publicznych materiałów nie wynika jednoznacznie, czy to opłaty jednorazowe, czy inna prezentacja tych samych abonamentów, więc traktuję je jako pozycję do wyjaśnienia przy wycenie. Po drugie, i to jest jasne: integracje z ERP i PIM oraz moduły specjalistyczne (wymienione są ePrice, Ofertownik i kalkulator kablowy) są wyceniane indywidualnie, poza abonamentem.

Co naprawdę zawiera każdy próg

Tabela porównania pakietów na stronie producenta jest tu ważniejsza niż same kwoty, bo pokazuje, że część funkcji definiujących sprzedaż B2B nie mieści się w pakiecie bazowym.

FunkcjaVOYAGERCHALLENGERENTERPRISE
Integracje z systemami ERPopcjonalnedostępnedostępne
Struktury organizacyjne i role użytkownikówopcjonalnedostępnedostępne
Indywidualne cenniki, rabaty, reguły cenoweopcjonalnedostępnedostępne
Limity kredytowe i kontrola płatnościopcjonalnedostępnedostępne
ePrice - polityka cenowa i marżaopcjonalneopcjonalnedostępne
Obsługa wielu walut i językówopcjonalneopcjonalnedostępne
CRM transakcyjny, zadania i sprawyniedostępneopcjonalnedostępne
Tworzenie, negocjacja i archiwizacja ofertniedostępneopcjonalnedostępne
Uprawnienia, role, poziomy dostępuniedostępneopcjonalnedostępne
Obsługa reklamacji i zwrotówniedostępneopcjonalnedostępne
Architektura otwarta, REST APIniedostępneopcjonalnedostępne
Własne moduły dodatkowe, pluginy ONeniedostępneopcjonalnedostępne
Program lojalnościowyniedostępneopcjonalnedostępne
SLA premiumniedostępneopcjonalnedostępne

Dwa wiersze zasługują na osobne zdanie. REST API i otwarta architektura są w tabeli oznaczone jako niedostępne w pakiecie VOYAGER i opcjonalne w CHALLENGER. To znaczy, że w najtańszym progu integracja własnymi siłami po prostu nie jest przewidziana. I ofertowanie z negocjacją, czyli mechanizm, dla którego wiele firm w ogóle szuka platformy B2B, wchodzi w standard dopiero od ENTERPRISE. W Endorze obie te rzeczy są w rdzeniu i nie mają progu.

Policzony przykład

Weźmy hurtownię, która chce sprzedawać online i offline, integruje się z ERP-em i potrzebuje ofertowania oraz panelu handlowca. Producent kieruje taki profil do pakietu CHALLENGER. Poniżej rachunek na trzy i pięć lat, przy założeniu, że abonament nie rośnie, a po stronie Endory liczę wdrożenie 60-80 tys. zł plus 5-10 tys. zł rocznie na VPS.

PozycjaB2B One VOYAGERB2B One CHALLENGEREndora Commerce
Abonament miesięcznie1 990 zł6 490 złbrak
Rocznie23 880 zł77 880 zł5-10 tys. zł infrastruktury
Wdrożenie jednorazowowyceniane osobnowyceniane osobno60-80 tys. zł
Razem przez 3 lata71 640 zł233 640 zł75-110 tys. zł
Razem przez 5 lat119 400 zł389 400 zł85-130 tys. zł

Wnioski są dwa i idą w różne strony.

Przy pakiecie VOYAGER krótki horyzont wygrywa abonament. Na trzy lata to 71 640 zł wobec 75-110 tys. zł po stronie Endory, czyli taniej, i to niezależnie od tego, gdzie w widełkach wypadnie wdrożenie. Punkt zrównania wypada dopiero między 44. a 59. miesiącem, zależnie od kwoty wdrożenia. Trzeba jednak pamiętać, o czym mówi tabela pakietów. VOYAGER nie ma REST API, CRM-u, ofertowania, obsługi reklamacji ani własnych modułów. Integracja z ERP, struktury organizacyjne, indywidualne cenniki i limity kredytowe są w nim opcją, nie standardem. To jest porównanie kosztu, a nie zakresu.

Przy pakiecie CHALLENGER rachunek robi się jednoznaczny. 233 640 zł przez trzy lata i 389 400 zł przez pięć, wobec 75-110 tys. zł i 85-130 tys. zł po stronie Endory. Różnica na pięć lat to od 259 tys. zł do 304 tys. zł. Punkt zrównania wypada między 10. a 14. miesiącem: przy wdrożeniu za 70 tys. zł i VPS-ie za 7 500 zł rocznie abonament CHALLENGER zrównuje się z całkowitym kosztem Endory po niecałych dwunastu miesiącach. Wszystko powyżej tego to już różnica.

Zastrzeżenie po drugiej stronie: rachunek B2B One obejmuje hosting na AWS, utrzymanie, bezpieczeństwo, aktualizacje i wsparcie. W Endorze te rzeczy nie znikają. Ktoś musi je robić i to też kosztuje, choć zwykle wyraźnie mniej niż różnica w abonamentach. Możesz je wziąć na siebie albo zlecić nam lub firmie partnerskiej w ramach umowy SLA, obejmującej zarówno administrację, jak i rozwój. Po obu stronach nie wliczyłem integracji z systemami zewnętrznymi: w ONe są wyceniane indywidualnie, w Endorze też. I jeszcze jedno: 60-80 tys. zł to punkt wyjścia, a nie sufit. Różnica polega na tym, że w Endorze budżet idzie w rozwój Twojej platformy, a nie w odnowienie cudzego abonamentu.

Łatwość rozwijania platformy

To kryterium najlepiej sprawdzić na jednym pytaniu: co robisz, kiedy Twój wymóg wychodzi poza to, co przewidział dostawca?

B2B One odpowiada na to trzema drogami i warto je rozróżnić. Pierwsza to konfiguracja w panelu: cenniki, segmenty widoczności, role, promocje, statusy. Druga to REST API. Dokumentacja pod docs.b2b.one opisuje kilkanaście mikroserwisów (Account, Catalog, Orders, Orderpath, Pricing, Price Helper, Stock, Invoices, RMA, Tasks, Branches, Payments, Plugins i inne) ze specyfikacjami Swaggera. Same specyfikacje stoją jednak za logowaniem, a otwarta architektura jest w cenniku opcją, nie standardem poniżej ENTERPRISE. Trzecia to moduły dedykowane i pluginy ONe, budowane po stronie producenta albo certyfikowanego partnera wdrożeniowego. Strona „Dlaczego ONe” wspomina też o możliwości modyfikacji kodu przez informatyków klienta. Co to znaczy w praktyce, na jakiej licencji, w jakim zakresie i z jakim dostępem do repozytorium, nie znalazłem w publicznych materiałach.

Granica jest więc w miejscu typowym dla SaaS: integrujesz się z platformą i zamawiasz w niej moduły, ale nie trzymasz jej kodu u siebie. W Endorze granicą jest Twój czas i budżet, bo repozytorium jest Twoje. Nietypowy moduł piszesz sam albo z partnerem, w zwykłym TypeScripcie, bez forkowania rdzenia i bez czekania na czyjekolwiek wydanie.

ZadanieB2B OneEndora Commerce
Nowy status zamówienia z własną logikąStatusy są w standardzie; konfigurowalności przejść nie znalazłem opisanejKonfiguracja w panelu, ze zdarzeniem biznesowym na każdym przejściu
Dodatkowe pole na zamówieniu, organizacji i zapytaniu ofertowymNie znalazłem w publicznej dokumentacji mechanizmu pól własnychJako dane, na sześciu typach obiektów, bez migracji bazy i bez wdrożenia kodu
Nietypowa reguła cenowaePrice w granicach jego konfiguracji, w standardzie od ENTERPRISEKreator reguł AST w panelu, warunki AND/OR do głębokości 5
Nowa bramka płatnicza spoza ofertyModuł dedykowany po stronie dostawcy lub partneraModuł-adapter, rdzeń bez zmian
Mechanizm, którego platforma nie maPlugin ONe albo moduł dedykowany, w pakietach od CHALLENGER wzwyżModuł w Twoim repozytorium
Audyt kodu przez Twój dział bezpieczeństwaKod po stronie dostawcyPełne repozytorium do wglądu

Warto dodać jedną rzecz, której w B2B One nie znalazłem odpowiednika: w panelu Endory działa asystent AI. Otwierasz paletę poleceń, opisujesz po polsku, co ma się stać, asystent pokazuje plan zmian i wykonuje go po Twoim potwierdzeniu, w granicach Twoich uprawnień i z wpisem w dzienniku audytu.

Za tym stoi konkret, bo „szybko” samo w sobie nic nie znaczy: mniej złożony moduł powstaje w Endorze w 1-3 dni, większy do tygodnia. Nie dotyczy to integracji z ERP, WMS, CRM, PIM czy OMS: te są zawsze mocno indywidualne, a napisanie takiej integracji zajmuje do dwóch tygodni. Różnica wobec modelu abonamentowego nie polega jednak na samych dniach, tylko na tym, że w ogóle jest kogo o to poprosić: w SaaS brakująca funkcja trafia do kolejki życzeń dostawcy i pojawia się wtedy, kiedy on zdecyduje, a nie Ty.

Integracje z systemami zewnętrznymi

W B2B to zwykle kryterium rozstrzygające, bo platforma prawie nigdy nie jest źródłem prawdy. Jest nim ERP, a obok niego CRM, WMS i coraz częściej OMS.

Gdzie wygrywa B2B One

Liczba gotowych konektorów. Comarch ERP Optima i XL, SAP Business One, Enova365, Subiekt GT i Subiekt Nexo, Navireo, Streamsoft Prestiż, WAPRO Mag, Microsoft Dynamics, Asseco Softlab. Do tego PIM-y: Pimcore, Ergonode, ePIM. Jeśli Twój ERP jest na tej liście, kupujesz gotowy klocek zamiast zamawiać kod. Producent deklaruje przy tym wsparcie integracyjne również dla systemów niestandardowych. To przewaga, której nie da się szybko odtworzyć.

Portale i marketplace’y. Allegro, Amazon, eBay i Ceneo są na liście gotowych integracji, obok BaseLinkera. Z publicznych materiałów nie wynika, czy w każdym przypadku jest to dwukierunkowe API, czy przepływ przez BaseLinkera. Sam fakt, że te kanały są obsłużone gotowcem, wskazuje jednak obszar, w którym Endora odstaje.

Warstwa płatności i logistyki. Przelewy24, PayNow, Stripe, SimplePay, ING, PragmaPay, LeaseLink i FlexLimit obok modułu płatności odroczonych, plus InPost. Marketing: SalesManago, GetResponse, User.com, Messenger, komplet narzędzi Google.

Wdrożenie z partnerem systemowym. Case study AB Bechcicki opisuje projekt realizowany z Univio, z integracją ERP i PIM przez szynę Unilinker. Jeśli Twoja organizacja ma już architekturę integracyjną i partnera, ONe wpina się w nią jako element większej całości.

Gdzie wygrywa Endora

Krótsza lista gotowców, ale mocniejszy kontrakt, brak progów pakietowych i policzalny czas. Napisanie integracji z ERP, WMS, CRM, PIM albo OMS zajmuje w Endorze do dwóch tygodni, także przy dużym zakresie. Start wymiany danych nie jest więc projektem na kwartał.

Najważniejsze jest to, że lista nie jest zamknięta i nie musi być. Warstwa integracyjna Endory jest ogólna: nie ma listy „obsługiwanych ERP-ów”, jest opisany kontrakt, czyli API partnerskie, podpisane webhooki i szyfrowane konfiguracje dostawców. Dowolny ERP, CRM, WMS czy OMS podłącza się jako moduł-adapter, niezależnie od tego, czy to Comarch, SAP, autorski system napisany w firmie dwadzieścia lat temu, czy platforma, o której nikt jeszcze nie słyszał. Adapter rejestruje się w platformie, dostaje własne ustawienia i uprawnienia, a rdzeń zostaje bez zmian. To ta sama ścieżka, którą powstały adaptery Stripe, PayU i tpay.

Konkrety, na których stoi ta warstwa:

B2B: gdzie Endora Commerce faktycznie się wyróżnia

Zacznę od tego, czego nie ma sensu ukrywać: B2B One ma B2B naprawdę szerokie i w kilku obszarach po prostu głębsze niż Endora. Indywidualne cenniki i segmentacja widoczności asortymentu, limity kredytowe z terminami płatności i blokadą klientów przeterminowanych, wielomagazynowość z dropshippingiem, RMA z reklamacjami i zgłoszeniami serwisowymi składanymi przez klienta albo opiekuna, listy zakupowe, ponawianie zamówień, szybkie zamawianie z importem XLS, dokumenty WZ i PZ, panel klienta z fakturami, saldem i limitem kupieckim, panel handlowca z zamówieniami składanymi w imieniu klienta. To nie jest lista, którą da się podważyć jednym akapitem, i Endora nie wygrywa tu długością.

Wygrywa w kilku konkretnych miejscach, w których warto zejść o poziom głębiej.

1. Ofertowanie jest w rdzeniu, a nie w progu cennikowym. Ofertownik ONe jest dobrym narzędziem, z pozycjami spoza katalogu, marżą na pozycji, datami ważności i białym PDF-em bez brandingu dostawcy. Ale w tabeli pakietów tworzenie i negocjacja ofert to funkcja niedostępna w VOYAGER, opcjonalna w CHALLENGER i standardowa dopiero w ENTERPRISE. FAQ wymienia przy tym Ofertownik wśród modułów wycenianych indywidualnie. W Endorze pełna pętla negocjacji jest częścią platformy na każdej instalacji: klient składa zapytanie, handlowiec wycenia z terminem realizacji i ważnością oferty, obie strony mogą modyfikować warunki, a zaakceptowana oferta zamienia się w zamówienie bez przepisywania pozycji. Do tego dochodzi tryb wyświetlania cen none, który ukrywa wszystkie elementy cenowe i kieruje intencję zakupową do zapytania ofertowego. To rozwiązanie dla asortymentu, którego z zasady nie sprzedaje się z cennika.

2. Hierarchia organizacji z dziedziczeniem warunków handlowych. ONe ma struktury organizacyjne, role użytkowników i oddziały, a wśród mikroserwisów jest osobny serwis Branches. To hierarchia uprawnień i podziału organizacyjnego. W Endorze organizacje tworzą drzewo, po którym spływają warunki handlowe: widoczność zamówień idzie w dół, a cennik i limit kupiecki dziedziczą się z najbliższego przodka. Grupa kapitałowa z centralą, dywizją i dwudziestoma oddziałami nie wymaga dwudziestu równoległych konfiguracji cenowych. Wystarczy ustawić warunki na właściwym poziomie drzewa. Opisu takiego dziedziczenia po stronie ONe nie znalazłem w publicznych materiałach.

3. Limit kupiecki rezerwowany atomowo, a nie sprawdzany. ONe pozwala przypisać limit kredytowy i termin płatności oraz zablokować klienta przeterminowanego. To poprawna architektura, jeśli źródłem prawdy o saldzie jest ERP, ale pozostaje sprawdzeniem stanu. Endora rezerwuje limit atomowo w chwili składania zamówienia i zwalnia go dopiero po opłaceniu faktury albo anulowaniu, a po wyczerpaniu limitu filtruje dostępne metody płatności. Różnica jest widoczna dokładnie tam, gdzie boli: przy dwóch zamówieniach składanych równolegle przez dwa oddziały tej samej firmy i przy chwilowej niedostępności ERP-a.

4. Pola własne dodawane jako dane, a nie jako wdrożenie. W Endorze pole dodatkowe na zamówieniu, organizacji, kliencie, kategorii, produkcie albo zapytaniu ofertowym dodajesz w panelu, bez migracji bazy i bez wdrożenia kodu. Odpowiednika w publicznej dokumentacji ONe nie znalazłem; typową drogą jest tam moduł dedykowany albo plugin, dostępny od pakietu CHALLENGER wzwyż.

5. Kanał sprzedaży jako pełnoprawny wymiar. ONe obsługuje B2B, B2C i D2C i nazywa się platformą omnichannel commerce. W Endorze storefront, marketplace, portal dystrybutora, PWA i POS to osobne kanały jednej instalacji, z osobnymi produktami, cenami, promocjami, treściami, ustawieniami, analityką i indeksem wyszukiwarki dla każdego z nich. Portal dla dystrybutorów nie jest kolejnym projektem, tylko wpisem na liście kanałów. Obsługa wielu walut i języków też nie czeka tu na wyższy próg, inaczej niż w tabeli pakietów ONe, gdzie wchodzi w standard dopiero od ENTERPRISE.

6. Kod i dane po Twojej stronie. To wraca przy czterech okazjach: przy audycie bezpieczeństwa, w którym Twój dział chce zobaczyć kod obsługujący dane kontrahentów; przy zmianie warunków umowy albo cennika przez dostawcę; przy wyjściu od dostawcy, gdzie różnica jest między eksportem danych a przeniesieniem repozytorium; oraz przy wymogu, który po prostu nie mieści się w cudzej platformie. Do tego dochodzi dziennik audytu ze stanem przed zmianą i po zmianie oraz impersonacja z widocznym banerem i wpisem w dzienniku.

Gdzie B2B One ma przewagę: w całym obszarze relacji z klientem i sprzedaży terenowej. CRM transakcyjny z kartoteką, zadaniami, windykacją i analityką marży to moduł, którego Endora nie ma w żadnej postaci. Tak samo moduł Trasówek z cyklicznymi planami wizyt, automatycznymi zadaniami i rozliczaniem realizacji. Brakuje też programu lojalnościowego z punktami i kuponami, skanera kodów kreskowych działającego jako POS na telefonie oraz pływającego koszyka, który handlowiec współdzieli z klientem w czasie rzeczywistym. Do tego dochodzą konfiguratory branżowe i gotowe kalkulatory, które w ONe są produktem z półki, a w Endorze byłyby modułem do napisania.

Warto natomiast doprecyzować, czego ta lista nie oznacza, bo łatwo wyciągnąć z niej wniosek za daleko idący. Handlowca pracującego u klienta Endora obsługuje. Panel administracyjny i storefront instalują się jako aplikacja PWA, więc handlowiec ma je na telefonie albo tablecie tak samo jak natywną aplikację. Na miejscu może użyć szybkiego zamawiania z wyszukiwaniem po SKU i atrybutach oraz importem koszyka z pliku, założyć zapytanie ofertowe i poprowadzić negocjację, a asystent AI zamienia polecenie wydane w panelu na konkretne akcje na platformie - w granicach uprawnień tego handlowca. Ofertę da się więc zbudować w trakcie spotkania. Czego nie ma, to warstwy wokół tego: planowania tras, rozliczania wizyt z harmonogramu i kartoteki CRM z zadaniami i windykacją. Jeśli Twoja sprzedaż stoi na cyklicznych wizytach rozliczanych z planu, ta różnica waży więcej niż wszystko powyżej.

Kiedy B2B One będzie lepszym wyborem

1. Sprzedaż stoi na cyklicznych wizytach rozliczanych z planu. Trasówki z harmonogramem odwiedzin, automatyczne zadania, pływający koszyk i CRM transakcyjny z windykacją oraz analityką klienta. Endora obsłuży handlowca u klienta - panel i storefront jako PWA, szybkie zamawianie, zapytania ofertowe, asystent AI - ale planowania i rozliczania tras nie zastąpi.

2. Chcesz mieć CRM w tej samej platformie co sprzedaż. Kartoteka klienta z historią transakcji, dokumentami, saldem i limitem, zadania i sprawy, dashboard z priorytetami. Jedno źródło prawdy zamiast e-commerce plus osobny CRM plus integracja między nimi.

3. Twój ERP jest na liście gotowych konektorów. Comarch, SAP Business One, Enova, Subiekt, Navireo, Streamsoft, WAPRO, Dynamics, Softlab. Gotowy konektor jest szybszy i mniej ryzykowny niż adapter pisany od zera.

4. Sprzedajesz przez marketplace’y. Allegro, Amazon, eBay i Ceneo są na liście gotowych integracji. W Endorze to szablony feedów, a nie obsługa kanału.

5. Potrzebujesz programu lojalnościowego albo POS-u na telefonie. Punkty, kupony i nagrody oraz skaner kodów kreskowych jako punkt sprzedaży to gotowe moduły ONe.

6. Chcesz mieć utrzymanie wliczone w jedną pozycję. Chmura AWS, aktualizacje wdrażane przez dostawcę, SLA premium w wyższych pakietach - wszystko w abonamencie. W Endorze administrację i rozwój też możesz zlecić nam albo firmie partnerskiej na warunkach SLA, ale jest to osobna umowa i osobna pozycja w budżecie, a nie składnik jednej ceny.

7. Twoim horyzontem jest rok i mieścisz się w pakiecie VOYAGER. Przy 1 990 zł miesięcznie próg wejścia jest wyraźnie niższy niż projekt wdrożeniowy, a na trzy lata rachunek nadal wychodzi taniej. Jeśli Twoje procesy mieszczą się w standardzie i nie potrzebujesz REST API ani ofertowania, to jest sensowna decyzja.

Kiedy Endora Commerce będzie lepszym wyborem

1. Twój profil to pakiet CHALLENGER albo wyżej. 233 640 zł przez trzy lata i 389 400 zł przez pięć wobec 75-110 tys. zł i 85-130 tys. zł. Punkt zrównania wypada w okolicach dwunastego miesiąca. Wszystko dalej to już różnica na Twoją korzyść.

2. Kod i dane muszą być Twoje. Audyt bezpieczeństwa, wymóg działu prawnego, ryzyko zmiany warunków umowy albo potrzeba wyjścia od dostawcy bez migracji całej platformy. B2B One działa wyłącznie jako SaaS na AWS i wariantu z instalacją lokalną nie znalazłem.

3. Twoje procesy wychodzą poza konfigurację. Nietypowy cykl życia zamówienia, własne reguły handlowe, mechanizm, którego nie ma nikt inny. W SaaS zgłaszasz to dostawcy i czekasz na wycenę modułu dedykowanego; w Endorze piszesz moduł we własnym repozytorium.

4. Struktura klientów jest złożona. Grupy kapitałowe, oddziały dziedziczące cennik i limit kupiecki z najbliższego przodka, widoczność zamówień spływająca w dół drzewa. Hierarchia warunków handlowych, nie tylko hierarchia uprawnień.

5. Ofertowanie jest sercem sprzedaży, nie dodatkiem. Jeśli większość zamówień przechodzi przez negocjację, moduł ofertowy wyceniany osobno i wchodzący w standard dopiero w najwyższym pakiecie jest kosztem, który wraca co miesiąc. W Endorze pętla RFQ jest w rdzeniu, razem z trybem cen none.

6. Potrzebujesz otwartego API od pierwszego dnia. Żywy OpenAPI generowany z kontraktów, klucz przypięty do organizacji i kanału, idempotentne zamówienia, wycena hurtowa do 200 pozycji i webhooki podpisane HMAC z polityką ponowień. Bez progu pakietowego i bez logowania do środowiska po specyfikację.

7. Limit kupiecki jest realnym narzędziem kontroli ryzyka. Rezerwacja atomowa przy składaniu zamówienia, zwolnienie po opłaceniu faktury, filtrowanie metod płatności po wyczerpaniu limitu, niezależnie od tego, czy ERP w danej chwili odpowiada.

8. Prowadzisz kilka kanałów naraz. Storefront, portal dystrybutora, marketplace, aplikacja mobilna i POS jako kanały jednej instalacji, z osobnym asortymentem, cenami i treściami, razem z wielojęzycznością i wielowalutowością bez progu pakietowego.

9. Twój zespół pracuje w TypeScripcie i chce sam rozwijać platformę. Jeden język od bazy po interfejs, kontrakty Zod współdzielone między backendem a frontendem, zwykły monorepo w Twoim GitLabie.

Czego Endora Commerce nie ma

Ta sekcja jest w tekście po to, żeby dało się na jego podstawie podjąć decyzję, a nie tylko poczuć się przekonanym. Przy tym porównaniu jest dłuższa niż zwykle.

Krótka lista kontrolna

Odpowiedz sobie na te pytania. Odpowiedzi zwykle układają się w jedną stronę.

  1. Do którego pakietu B2B One kwalifikuje Cię Twój zakres: VOYAGER, CHALLENGER czy ENTERPRISE? Policz TCO właśnie dla niego.
  2. Jaki masz horyzont: rok czy pięć lat? Punkt zrównania przy CHALLENGER wypada po ok. dwunastu miesiącach, przy VOYAGER po czterech-pięciu latach.
  3. Ile z funkcji, których potrzebujesz, jest w tabeli pakietów oznaczonych jako „opcjonalne” i ile kosztują po wycenie?
  4. Czy potrzebujesz REST API i własnych modułów, a jeśli tak, to czy Twój pakiet je obejmuje?
  5. Czy Twoi handlowcy potrzebują u klienta tylko dostępu do oferty i ofertowania, czy także planowania i rozliczania tras?
  6. Czy chcesz mieć CRM w platformie sprzedażowej, czy masz już osobny system i integrację do niego?
  7. Czy Twój dział bezpieczeństwa albo prawny wymaga dostępu do kodu i danych?
  8. Czy masz kogoś, kto zaopiekuje się serwerem, czy to musi być czyjś problem?

Przewaga odpowiedzi „trasy i wizyty”, „CRM w jednym miejscu”, „ERP z listy”, „marketplace’y”, „utrzymanie w jednej cenie” wskazuje na B2B One. Przewaga odpowiedzi „długi horyzont”, „pakiet CHALLENGER lub wyżej”, „nietypowe procesy”, „chcemy mieć kod”, „złożona struktura klientów”, „API od pierwszego dnia” wskazuje na Endorę. Jeśli odpowiedzi rozkładają się po równo, decydujące są zwykle punkty piąty i szósty: planowanie tras i kartoteka CRM to obszary, w których różnicy nie da się zasypać budżetem wdrożeniowym w rozsądnym czasie. Sam dostęp handlowca do oferty i ofertowania u klienta różnicą nie jest - to mają obie platformy.

Podsumowanie

To jedno z trudniejszych porównań w tej serii, bo B2B One nie jest platformą, którą wybiera się z braku alternatywy. Jest polskim produktem z B2B w rdzeniu, bardzo szerokim zakresem, ponad trzydziestoma gotowymi integracjami i wdrożeniami na skali, której nikt nie podważy. Ma moduły, których Endora nie ma: CRM transakcyjny, trasówki, lojalnościówkę, POS na telefonie. Jeśli one są dla Ciebie kluczowe, decyzja jest już podjęta.

Endora daje Ci platformę o porównywalnej głębokości w tym, co dotyczy samej transakcji B2B: RFQ w rdzeniu, drzewo organizacji z dziedziczeniem warunków, atomowa rezerwacja limitu kupieckiego, konfigurowalne statusy, pola własne bez wdrożenia, kanały sprzedaży i otwarte API bez progu. Wszystko to przy jednorazowym wdrożeniu i z kodem w Twoim repozytorium. Płacisz za to osobną pozycją na infrastrukturę i jej administrację - którą możesz prowadzić sam albo zlecić nam lub firmie partnerskiej na warunkach SLA - węższym rynkiem specjalistów oraz brakiem trasówek, CRM-u i programu lojalnościowego.

Najprostszy test: ustal, do którego pakietu kwalifikuje Cię Twój zakres, dopytaj o wycenę modułów oznaczonych jako opcjonalne i policz obie opcje na pięć lat. Przy CHALLENGER różnica wychodzi w okolicach 260-300 tys. zł; przy VOYAGER rachunek wygląda zupełnie inaczej i warto to zobaczyć na własnych liczbach.

Panel i storefront Endory działają online, więc najszybszą drogą jest przeklikać demo samodzielnie albo umówić bezpłatny warsztat, na którym przejdziemy przez Twoje procesy i systemy, a potem wycenimy zakres pierwszego wdrożenia razem z integracjami.

A jeśli z rozmowy wyjdzie, że lepszym wyborem jest B2B One, powiemy to wprost. Nieudane wdrożenie nie jest dobrą referencją dla nikogo.

ZOBACZ W AKCJI
Każdy moduł wyjaśniony na YouTube
Otwórz playlistę →

Czytaj dalej