Endora Commerce ma teraz nowość: Asystent AI w panelu administracyjnym Zobacz →
Endora Commerce
← Wróć do bloga
Porównanie sierpień 2026 · 23 min czytania

SolEx B2B a Endora Commerce - co wybrać do sprzedaży B2B

SolEx B2B to polski portal zamówieniowy działający jako nakładka na ERP: źródłem prawdy zostaje Twój system handlowy, a platforma obsługuje samo zamawianie. Endora Commerce jest platformą handlową z własnym modelem danych, wieloma kanałami sprzedaży i negocjacjami w rdzeniu. To porównanie dwóch różnych klas produktu i tekst o tym, do której z nich należysz.

Michał Zabielski
Michał Zabielski
Założyciel Endora · Buduje Endora Commerce

SolEx B2B rozwiązuje jeden problem i rozwiązuje go bardzo dobrze: „moi stali klienci mają składać zamówienia sami, o każdej porze, na danych z mojego ERP-a, a ja nie chcę tego przepisywać ręcznie”. Platforma synchronizuje się dwukierunkowo z Subiektem GT, nexo, Navireo, Comarch ERP Optima i XL, WF-Magiem, enovą czy Symplexem. Pobiera kartoteki produktów razem ze zdjęciami, opisami, stanami, poziomami cen i atrybutami, a także kontrahentów z ich rabatami i historią rozliczeń. Złożone zamówienia zapisuje wprost do systemu handlowego jako zamówienie, proformę albo fakturę. Klient loguje się i widzi swoje ceny po rabatach: te same, które ma w ERP-ie. Handlowiec może zalogować się na konto klienta, sprawdzić jego obroty i zadłużenie oraz złożyć zamówienie w jego imieniu.

To jest bardzo konkretna wartość i bardzo konkretna cena: 6 490 zł opłaty wstępnej i 499-2 499 zł miesięcznie w zależności od liczby zamówień. Dla dużej części polskich hurtowni i firm produkcyjnych to jest dokładnie to, czego potrzebują, i nie ma sensu szukać dalej.

Ten tekst nie jest o tym, że SolEx B2B jest gorszy. Jest o tym, że to są dwie różne klasy produktu. SolEx jest portalem zamówieniowym: warstwą samoobsługi nad ERP-em, w której ERP pozostaje źródłem prawdy. Endora Commerce jest platformą handlową z własnym modelem danych: katalogiem, treściami, SEO, marketingiem, wieloma kanałami sprzedaży, negocjacjami i własnym procesem zamówienia. Z ERP-em się integruje, ale nie jest jego nakładką. Jeśli potrzebujesz tylko tego pierwszego, Endora będzie przepłaceniem. Napiszę to wprost w sekcji o kosztach, razem z policzonym rachunkiem.

Skrót dla niecierpliwych

KryteriumSolEx B2BEndora Commerce
Klasa produktuPortal zamówieniowy jako nakładka na ERPPlatforma handlowa z własnym modelem danych
Źródło prawdy o danychERP - platforma odzwierciedla kartoteki i rabatyPlatforma, synchronizowana z ERP-em przez adapter
Model dostarczaniaUsługa hostowana u dostawcy, abonament miesięcznyWdrożenie, kod w Twoim repozytorium, dane w Twojej bazie
Koszt startu6 490 zł opłaty wstępnej licencjiOrientacyjnie 60-80 tys. zł, integracje wyceniane osobno
Koszt bieżący499-2 499 zł miesięcznie, próg zależny od liczby zamówieńJeden VPS, bez opłat licencyjnych i od obrotu
Integracje ERP z półkiMocna strona: siedem popularnych polskich systemów w standardzieComarch ERP Optima i Subiekt GT natywnie, reszta jako moduł-adapter
InfrastrukturaZero po Twojej stronie, dwa ośrodki dostawcy oddalone o ponad 350 kmJeden VPS: min. 4 vCPU / 8 GB, rekomendowane 8 vCPU / 16 GB
Negocjacje i zapytaniaBrak w publicznej dokumentacji funkcjiPełna pętla RFQ w rdzeniu, plus tryb ukrywania cen
Warstwa treści i marketinguKatalog publiczny przed logowaniem, ogłoszenia, newsletterPełny CMS z Page Builderem, blog, megamenu, SEO, feedy, GA4, GTM, Meta Ads
Kanały sprzedażyPortal zamówieniowy, jeden kanałStorefront, marketplace, portal dystrybutora, PWA i POS jako osobne kanały
Własny proces zamówieniaStatusy i pola wynikają z modelu platformy i ERP-aKonfigurowalne statusy, przejścia i pola własne dodawane jako dane
Zmiany poza standardemPraca dostawcy rozliczana godzinowo, 300 zł/hKod w Twoim repozytorium, rozwój z partnerem albo własnym zespołem

Jeśli masz przeczytać tylko trzy zdania: SolEx B2B wybierasz, kiedy Twój ERP już zawiera wszystko, co klient ma zobaczyć, a jedyne, czego brakuje, to żeby klient sam wpisywał zamówienia zamiast dzwonić do biura. Endorę wybierasz, kiedy platforma ma być czymś więcej niż lustrem ERP-a: ma mieć własne treści i SEO, negocjacje, kilka kanałów sprzedaży, własny cykl życia zamówienia i dane, których w ERP-ie nie ma i nie będzie. Przy trzyletnim horyzoncie SolEx w typowej taryfie kosztuje kilkukrotnie mniej niż wdrożenie Endory. Jeśli więc oba rozwiązania pokrywają Twoje wymagania, wybór jest oczywisty i nie jest to Endora.

Czym właściwie jest każda z tych platform

SolEx B2B

SolEx B2B to hostowana platforma zamówień B2B, sprzedawana w modelu abonamentowym z jednorazową opłatą wstępną za licencję. Dostawca utrzymuje własną infrastrukturę: dwa niezależne ośrodki oddalone o ponad 350 km, połączone szyfrowanymi tunelami VPN, z trzema łączami światłowodowymi od różnych operatorów, trzema liniami zasilania i kopiami zapasowymi w obu lokalizacjach. Po Twojej stronie nie ma serwera, aktualizacji ani dyżurów.

Zasada działania jest jedna i konsekwentnie przeprowadzona: ERP zostaje źródłem prawdy. Platforma pobiera z niego kartoteki produktów (nazwa, symbol, kod, zdjęcia, opisy, stany magazynowe, stan minimalny, poziomy cen, atrybuty, grupy, opakowania zbiorcze) oraz kontrahentów (nazwa, NIP, dane adresowe, rabaty, historia faktur, zamówień i rozliczeń), a w drugą stronę zapisuje złożone zamówienia jako dokument w systemie handlowym. Klient nie widzi „cennika platformy”, tylko swoją cenę po rabatach zdefiniowanych w ERP-ie.

Zestaw funkcji jest dopasowany do tego zadania: koszyk z pamięcią i importem plików (CSV, Excel, EPP), warianty, rodziny i akcesoria produktów, gradacje cenowe, minima logistyczne i opakowania zbiorcze. Do tego wielojęzyczność i wielowalutowość z konfiguracją VAT dla eksportu i WDT, ukrywanie produktów dla wybranych klientów i grup, katalog publiczny przed logowaniem (bez cen i stanów), panel przedstawiciela, ogłoszenia i newsletter oraz, jak podaje dostawca, ponad tysiąc ustawień pozwalających dopasować portal do branży. Osobno kupuje się moduł WMS z kompletacją, weryfikacją, integracją kurierską i aplikacją mobilną dla magazyniera i kierowcy.

Endora Commerce

Endora Commerce to platforma B2B napisana w TypeScripcie: backend na Fastify z MikroORM i kontraktami Zod, storefront w Next.js renderowany po stronie serwera, panel administracyjny w React. Dane w PostgreSQL, cache i kolejki w Redisie, wyszukiwarka Meilisearch. Ponad 60 modułów w standardzie: od katalogu i cenników po KSeF, feedy produktowe i asystenta AI w panelu.

Kluczowa różnica koncepcyjna: Endora ma własny model danych i nie zakłada, że wszystko, co klient ma zobaczyć, jest już w ERP-ie. Katalog może mieć treści, których w systemie handlowym nie ma i nigdy nie będzie: opisy marketingowe, atrybuty techniczne do filtrowania, pliki do pobrania, artykuły blogowe, strony budowane Page Builderem, megamenu i strukturę SEO. ERP dostarcza to, co powinien: kartoteki, stany, ceny bazowe i dokumenty sprzedaży. Reszta jest własnością platformy.

Druga różnica jest w modelu dostarczania. Nie kupujesz abonamentu, tylko dostajesz platformę wdrożoną pod Twoje procesy, z kodem w Twoim repozytorium Git i danymi w Twojej bazie. Nie ma opłat licencyjnych, od stanowisk ani od obrotu. Pierwszy działający prototyp powstaje w cztery tygodnie, a średnie wdrożenie mieści się orientacyjnie w widełkach 60-80 tys. zł, bez integracji z systemami zewnętrznymi, które wycenia się osobno.

Wydajność

To kryterium wypada rozłożyć na dwa pytania, bo w obu platformach wąskie gardło leży gdzie indziej.

Wydajność samego portalu. SolEx działa na infrastrukturze dostawcy, wyspecjalizowanej pod jeden produkt: w serwerowni nie stoi cudze oprogramowanie, a sprzęt wymieniany jest co cztery lata. Z punktu widzenia klienta to przewaga, której nie da się podważyć. Nie monitorujesz, nie aktualizujesz, nie robisz kopii i nie odbierasz telefonu w nocy.

Endora stoi na Twoim VPS-ie: minimum 4 vCPU i 8 GB RAM, rekomendowane 8 vCPU i 16 GB. Cele Core Web Vitals są wpisane wprost w wymagania platformy (LCP poniżej 2,5 s, INP poniżej 200 ms, CLS poniżej 0,1), podobnie jak wyszukiwanie poniżej 200 ms w percentylu 95. Demo chodzi na katalogu powyżej 120 tys. SKU, a generowanie feedu produktowego dla 100 000 produktów daje plik 38 MB przy szczytowym zużyciu pamięci poniżej 20 MB, bo serializacja jest strumieniowa. Docelowa skala to setki tysięcy SKU oraz setki zamówień i zapytań ofertowych miesięcznie. Ale to wciąż serwer, którym ktoś musi się zaopiekować.

Wydajność synchronizacji. Tu wąskie gardło portalu na nakładce jest strukturalne. Skoro ERP jest źródłem prawdy, aktualność danych na portalu zależy od cyklu synchronizacji, a wydajność katalogu od tego, ile kartotek trzeba przepisać i jak szybko robi to system handlowy. Comarch ERP Optima czy Subiekt GT przy kilkuset tysiącach kartotek nie są szybkimi API. Endora ma dane u siebie i indeksuje je w Meilisearch, więc szybkość katalogu nie zależy od kondycji ERP-a; cena jest rozstrzygana przez silnik cen przy każdym żądaniu, z cennika grupy, kontraktu, progu ilościowego i okna czasowego. Zależność od ERP-a zostaje tylko tam, gdzie faktycznie musi być: przy stanach magazynowych i dokumentach.

Zastrzeżenie: SolEx utrzymuje ten model produkcyjnie od lat i ma za sobą wdrożenia, w których wąskie gardła synchronizacji są rozpoznane i obsłużone. Liczby Endory to cele architektoniczne potwierdzone testami i skalą demo, a nie dekada produkcyjnych szczytów sezonowych.

Koszt wdrożenia i utrzymania

To sekcja, w której różnica jest największa. Wychodzi na korzyść SolEksa.

Pozycja kosztowaSolEx B2BEndora Commerce
Start6 490 zł opłaty wstępnej licencjiOrientacyjnie 60-80 tys. zł wdrożenia
Abonament499 zł (STARTER, do 100 zam./mies.); STANDARD 599-2 499 zł wg liczby zamówieńBrak
Opłata od obrotuBrak, ale próg rośnie z liczbą zamówieńBrak
Opłata od stanowiskBrak w portalu; w module WMS 75 zł za stanowiskoBrak
InfrastrukturaW abonamencie; certyfikat SSL 19 zł/mies.Jeden VPS, rzędu kilku tysięcy złotych rocznie
Zmiany poza standardem300 zł za godzinę pracy; pakiety 10-100 h od 2 400 do 15 000 złPraca partnera albo własnego zespołu, bez limitu zakresu
DrobiazgiUsunięcie marki dostawcy ze stopki 100 zł/mies.Nie występuje
Moduł magazynowyWMS: 300 zł/mies. plus 75 zł za stanowisko, wdrożenie od 2 000 do 10 000 złBrak wbudowanego WMS; wielomagazynowość z rezerwacjami i backorderem jest

Policzmy to na konkretnym przykładzie. Firma składa 400 zamówień miesięcznie, czyli mieści się w taryfie STANDARD 0-500 zamówień, 599 zł miesięcznie. Horyzont: trzy lata.

Różnica jest ponad trzykrotna i nie zniknie po żadnej stronie negocjacji. Jeśli SolEx pokrywa Twoje wymagania, płacenie trzykrotności za Endorę nie ma uzasadnienia, nawet jeśli Endora zrobi więcej rzeczy, których nie potrzebujesz.

Rachunek zaczyna się zrównywać w trzech sytuacjach.

Po pierwsze, przy dużym wolumenie zamówień. Taryfa „do 2 000 zamówień” to 1 799 zł miesięcznie, czyli 71 254 zł przez trzy lata, a więc już w widełkach wdrożenia Endory. Taryfa bez limitu zamówień to 2 499 zł miesięcznie, czyli 96 454 zł przez trzy lata i 156 430 zł przez pięć lat, podczas gdy Endora w pięcioletnim horyzoncie to 85-130 tys. zł. Punkt zrównania trzyletniego kosztu z dolną granicą Endory (75 000 zł) wypada przy abonamencie około 1 903 zł miesięcznie.

Po drugie, przy modyfikacjach. Praca poza standardem to 300 zł za godzinę, taniej w pakietach: 100 godzin kosztuje 15 000 zł, czyli efektywnie 150 zł za godzinę. Czterdzieści godzin zmian rocznie to 12 000 zł w cenniku podstawowym. Jeśli Twoja lista życzeń jest długa i wraca co kwartał, ten składnik potrafi urosnąć szybciej niż abonament.

Po trzecie, przy funkcjach, których w portalu zamówieniowym po prostu nie ma. Sklep detaliczny obok hurtu, blog i SEO, portal dystrybutora jako osobny kanał, negocjacje cen. To nie są rzeczy do domówienia w pakiecie godzin, tylko inna klasa produktu. Wtedy porównujesz nie „SolEx kontra Endora”, tylko „SolEx plus druga platforma kontra Endora”, a to jest już inny rachunek.

Zastrzeżenie po stronie Endory: brak opłat licencyjnych nie znaczy, że jest tanio. Te 60-80 tys. zł to punkt wyjścia, a nie sufit. Integracje z ERP, WMS czy OMS wycenia się osobno, rozwój po starcie kosztuje, a serwerem ktoś musi się zająć. Różnica jest w charakterze wydatku: budżet idzie w Twoją platformę i nie rośnie automatycznie wraz z liczbą zamówień.

Łatwość rozwijania platformy

Najlepiej sprawdzić to na konkretnych zadaniach, które w B2B pojawiają się regularnie.

ZadanieSolEx B2BEndora Commerce
Nowy status zamówienia z logiką biznesowąPoza modelem portalu, zgłoszenie do dostawcyKonfiguracja w panelu
Pole „numer umowy” na zamówieniuPole musiałoby powstać po stronie ERP-a albo koduPole własne dodane jako dane, bez migracji
Atrybut produktu, którego nie ma w ERP-ieTrzeba dodać go w ERP-ie, żeby trafił do portaluAtrybut w katalogu platformy
Artykuł blogowy i landing pod frazęPoza zakresem portalu zamówieniowegoCMS z Page Builderem, blog, megamenu, SEO
Drugi kanał sprzedaży z osobnym asortymentem i cenąOsobna instalacja portaluWpis na liście kanałów
Nowa reguła cenowa spoza modelu rabatów ERPRabat trzeba wyrazić w ERP-ieKreator reguł w panelu
Zmiana wyglądu i układu strony produktuPraca dostawcy, 300 zł/hKod storefrontu jest Twój
Nowa bramka płatniczaZgłoszenie do dostawcyModuł-adapter, rdzeń bez zmian

Wzór jest tu jeden i wynika z założeń, a nie z jakości wykonania. Skoro ERP jest źródłem prawdy, to czego nie ma w ERP-ie, tego nie ma w portalu. Marketingowy opis produktu, atrybut techniczny do filtrowania, pole wynikające z umowy ramowej, własny status „w produkcji”: jeżeli system handlowy nie ma na to miejsca, portal też go nie ma, bo jest odbiciem. To upraszcza życie (jedno miejsce prawdy, brak rozjazdu danych) i jednocześnie stawia sufit.

W Endorze statusy zamówień i przejścia między nimi są konfigurowalne, ze zdarzeniem biznesowym podpinanym do każdego przejścia, a pola własne dokłada się do zamówień, organizacji, klientów, kategorii, produktów i zapytań ofertowych jako dane, bez migracji bazy i bez wdrożenia kodu. Tym samym Page Builderem składa się strony CMS, treść maili transakcyjnych i szablony faktur. W panelu działa asystent AI: opisujesz po polsku, co ma się stać, a on pokazuje plan i wykonuje go po Twoim potwierdzeniu, w granicach Twoich uprawnień i z wpisem w dzienniku audytu.

Jest jednak druga strona tej samej monety. W SolEksie nie musisz nic rozwijać, żeby to działało, a zmiany zamawiasz u dostawcy i płacisz za godziny. W Endorze granicą jest Twój czas i budżet, ale ktoś ten czas musi mieć: partner technologiczny albo własny zespół TypeScript. Dla firmy bez zaplecza IT i bez apetytu na rozwój platformy model godzinowy bywa zwyczajnie wygodniejszy.

Za tym stoi konkret, bo „szybko” samo w sobie nic nie znaczy: mniej złożony moduł powstaje w Endorze w 1-3 dni, większy do tygodnia. Nie dotyczy to integracji z ERP, WMS, CRM, PIM czy OMS: te są zawsze mocno indywidualne, a napisanie takiej integracji zajmuje do dwóch tygodni. Te są zawsze mocno indywidualne i potrafią zająć znacznie dłużej. Różnica wobec modelu abonamentowego nie polega jednak na samych dniach, tylko na tym, że w ogóle jest kogo o to poprosić: w SaaS brakująca funkcja trafia do kolejki życzeń dostawcy i pojawia się wtedy, kiedy on zdecyduje, a nie Ty.

Integracje z systemami zewnętrznymi

Gdzie wygrywa SolEx B2B

Gotowe integracje z polskimi ERP-ami są w standardzie i to jest najmocniejsza karta tej platformy. InsERT Subiekt GT, Subiekt nexo, Navireo, Comarch ERP Optima i XL, WF-Mag, enova, Symplex: siedem rodzin systemów, które w polskim MŚP pokrywają większość rynku. Dwukierunkowa synchronizacja kartotek, kontrahentów, rabatów, stanów, historii rozliczeń i dokumentów sprzedaży jest częścią produktu, a nie projektem do wyceny. Do tego dochodzi integracja plikowa dla nietypowych przypadków, Web API otwarte na nowe systemy i katalog plików customowych, w którym dostawca umieszcza modyfikacje pod konkretnego klienta.

Warto to docenić bez owijania: w Endorze integracja z Twoim ERP-em jest osobną pozycją w wycenie, a w SolEksie, o ile Twój system jest na liście, po prostu jest. Dla firmy, która chce mieć portal na Optimie w kilka tygodni i nie chce prowadzić projektu integracyjnego, to jest decydujący argument.

Druga rzecz to moduł WMS, którego Endora nie ma. Przyjęcie towaru, kompletacja z wyliczaniem trasy po magazynie, weryfikacja z monitoringiem wideo przypisywanym do zamówienia, integracja z kurierami i automatami paczkowymi, obsługa dropshippingu i własnego transportu z aplikacją dla kierowcy. To jest kompletny produkt magazynowy w jednym rachunku z portalem, a nie funkcja doklejona.

Gdzie wygrywa Endora

Lista gotowych integracji jest krótsza, ale kontrakt integracyjny jest mocniejszy i otwarty.

Najważniejsze jest to, że nie ma listy „obsługiwanych ERP-ów”, jest opisany kontrakt: API partnerskie z żywym OpenAPI generowanym z kontraktów w kodzie, podpisane webhooki i szyfrowane konfiguracje dostawców. Dzięki temu dowolny ERP, CRM, WMS czy OMS podłącza się jako moduł-adapter: Comarch, SAP, IFS, autorski system napisany w firmie dwadzieścia lat temu albo produkt, którego nie ma na żadnej liście partnerskiej. Adapter rejestruje się w platformie, dostaje własne ustawienia i uprawnienia, a rdzeń zostaje bez zmian.

Konkrety, na których stoi ta warstwa:

Różnica sprowadza się do kierunku zależności. W SolEksie integracja jest produktem dostawcy: dostajesz ją gotową, ale w kształcie, który dostawca przewidział, a zmiany zamawiasz godzinowo. W Endorze integracja jest Twoim kodem w Twoim repozytorium: musisz ją napisać albo zamówić, ale potem nikt Ci jej nie zmieni ani nie wycofa.

B2B: gdzie Endora Commerce faktycznie się wyróżnia

Zacznę od tego, co SolEx w B2B robi dobrze, bo lista jest realna. Ceny po rabatach klienta prosto z ERP-a: bez drugiego miejsca, w którym trzeba je utrzymywać, i bez ryzyka, że portal pokaże cenę inną niż faktura. Własny zestaw produktów dla każdego klienta i grupy, z ukrywaniem asortymentu, którego dany odbiorca nie ma prawa widzieć. Gradacje cenowe, minima logistyczne i opakowania zbiorcze z rabatem zależnym od opakowania.

Import koszyka z pliku CSV, Excela i EPP oraz koszyk z pamięcią. Panel przedstawiciela z logowaniem na konto klienta, podglądem obrotów i zadłużenia oraz zamówieniem w imieniu klienta. Wielojęzyczność i wielowalutowość z konfiguracją VAT pod eksport i WDT. To jest kompletny zestaw dla hurtowni sprzedającej stałym odbiorcom z cennika.

Różnica pojawia się tam, gdzie sprzedaż przestaje być odbiciem tego, co już jest w ERP-ie.

1. Zapytania ofertowe jako pełna pętla negocjacji. W publicznej dokumentacji funkcji SolEksa nie ma modułu RFQ ani negocjacji ceny. Model zakłada, że klient kupuje po rabatach, które ma w systemie handlowym. W Endorze negocjacja jest w rdzeniu: klient składa zapytanie, handlowiec wycenia z terminem realizacji i ważnością oferty, obie strony mogą modyfikować warunki, a zaakceptowana oferta zamienia się w zamówienie bez przepisywania pozycji. Do tego tryb wyświetlania cen none, który ukrywa wszystkie elementy cenowe i kieruje intencję zakupową do zapytania ofertowego. To tryb dla asortymentu, którego z zasady nie sprzedaje się z cennika.

2. Hierarchia organizacji z dziedziczeniem warunków. Portal zamówieniowy operuje pojęciem kontrahenta z ERP-a, czyli listą płaską. W Endorze centrala i oddziały tworzą drzewo: widoczność zamówień spływa w dół, a cennik i limit kupiecki dziedziczą się z najbliższego przodka. Grupa z dwudziestoma oddziałami nie wymaga dwudziestu równoległych konfiguracji ani dwudziestu kartotek kontrahenta.

3. Limit kupiecki egzekwowany przez platformę. Podgląd zadłużenia klienta w panelu przedstawiciela to informacja. Endora daje mechanizm: limit przyznany organizacji jest rezerwowany atomowo w chwili składania zamówienia i zwalniany po opłaceniu faktury albo anulowaniu, a po wyczerpaniu limitu platforma filtruje dostępne metody płatności. Do tego akceptacja koszyka włączana per organizacja, z pełną ścieżką zgłoszenia i decyzją z uzasadnieniem.

4. Własny model danych ponad ERP-em. Pola własne na zamówieniach, organizacjach, klientach, kategoriach, produktach i zapytaniach ofertowych dodaje się jako dane, bez migracji bazy i bez wdrożenia kodu. Statusy zamówień i przejścia są konfigurowalne, z podpinanym zdarzeniem biznesowym. Nie musisz prosić dostawcy ERP-a o pole, którego jego model nie przewiduje.

5. Kanał sprzedaży jako pełnoprawny wymiar. Storefront, marketplace, portal dystrybutora, PWA i POS to osobne kanały tej samej instalacji, z osobnymi produktami, cenami, promocjami, treściami, ustawieniami, analityką i indeksem wyszukiwarki. Portal dla dystrybutorów nie jest drugą instalacją i drugim abonamentem, tylko wpisem na liście kanałów.

6. Warstwa sprzedażowo-marketingowa, której portal zamówieniowy nie ma. Pełny CMS z Page Builderem, blog, megamenu, struktura SEO, feedy produktowe do Google Merchant Center i Meta, newsletter, GA4 i Tag Manager z Consent Mode v2, Meta Ads i LinkedIn Ads. Plus B2C na tej samej instalacji i tym samym modelu danych: klient indywidualny dostaje w tle jednoosobową organizację, a kanał detaliczny włącza się osobno. Portal zamówieniowy z założenia obsługuje tych, których już masz; ta warstwa służy do zdobywania nowych.

Do tego dochodzi rzecz, której nie widać na liście funkcji: każda wrażliwa operacja trafia do dziennika audytu ze stanem przed zmianą i po zmianie, a handlowiec może wejść w kontekst klienta i zobaczyć ceny jego oczami, z widocznym banerem i wpisem w dzienniku.

Gdzie SolEx B2B ma przewagę: spójność danych bez wysiłku. Skoro ceny, rabaty, stany i rozliczenia są jedną kopią w ERP-ie, nie ma klasy problemów, którą w platformie z własnym modelem trzeba świadomie rozwiązać: rozjazdów cennika, podwójnej edycji kartoteki, pytania „która wersja opisu jest aktualna”. Do tego zamówienie ląduje w systemie handlowym jako gotowy dokument, bez etapu przenoszenia. Dla firmy, która chce jednego miejsca prawdy i nie chce zarządzać drugim, to jest realna zaleta, a nie ograniczenie.

Kiedy SolEx B2B będzie lepszym wyborem

1. Twój ERP już zawiera wszystko, co klient ma zobaczyć. Opisy, zdjęcia, atrybuty i rabaty są w Optimie albo Subiekcie i nikt nie planuje budować drugiego katalogu. Portal ma je pokazać, nie wzbogacać.

2. Sprzedajesz stałym odbiorcom z cennika, bez negocjacji. Klient wie, ile płaci, bo ma przyznany rabat. Zamówienie jest powtarzalne, a jedyne, co ma się zmienić, to żeby wpisywał je sam zamiast dzwonić.

3. Budżet startowy jest twardym ograniczeniem. 6 490 zł i 499-599 zł miesięcznie to inna półka niż kilkudziesięciotysięczne wdrożenie. Jeśli decyzja brzmi „sprawdźmy, czy klienci w ogóle zaczną zamawiać sami”, taniej się nie da.

4. Nie masz i nie chcesz mieć zaplecza technicznego. Serwer, kopie, aktualizacje i certyfikaty są po stronie dostawcy, w jego dwóch ośrodkach, z jego monitoringiem. Zdjęcie z siebie całej warstwy operacyjnej to realna wartość, a nie oszczędność na pozór.

5. Potrzebujesz WMS-u razem z portalem. Kompletacja z trasą po magazynie, weryfikacja z wideo, kurierzy, automaty paczkowe, aplikacja dla kierowcy. Endora tego nie ma i musiałbyś kupić osobny system oraz zintegrować go adapterem.

6. Twoja lista zmian jest krótka i skończona. Kilka modyfikacji na start, potem spokój. Pakiet godzin u dostawcy będzie tańszy i szybszy niż utrzymywanie własnego repozytorium.

7. Nie prowadzisz marketingu przez platformę. Klientów zdobywasz przez handlowców, targi i polecenia. Blog, SEO, feedy produktowe i kampanie to nie jest coś, za co chcesz płacić, bo i tak byś tego nie używał.

Kiedy Endora Commerce będzie lepszym wyborem

1. Sprzedaż idzie przez negocjację. Zapytania ofertowe są główną ścieżką, a nie dodatkiem. Część asortymentu w ogóle nie ma pokazywanej ceny, bo wycenia się ją indywidualnie.

2. Katalog ma być czymś więcej niż odbiciem ERP-a. Opisy sprzedażowe, atrybuty techniczne do filtrowania, pliki do pobrania, treści kategorii, artykuły. Dane, które w systemie handlowym nie mają swojego miejsca i nie powinny go mieć.

3. Platforma ma zdobywać klientów, nie tylko obsługiwać obecnych. Blog, megamenu, struktura SEO, landingi budowane Page Builderem, feedy do Google Merchant Center i Meta, GA4 z Consent Mode v2, kampanie w Meta Ads i LinkedIn Ads.

4. Potrzebujesz kilku kanałów naraz. Portal dystrybutora obok storefrontu, marketplace, PWA, POS. Każdy z osobnym asortymentem, cenami, treściami i analityką, z jednego panelu i jednej instalacji.

5. Twoja struktura klientów jest złożona. Grupy kapitałowe, oddziały dziedziczące cennik i limit z centrali, widoczność zamówień w dół drzewa, akceptacja koszyka po stronie kupującego.

6. Chcesz egzekwować limity kupieckie, a nie tylko je podglądać. Limit rezerwowany atomowo przy składaniu zamówienia, zwalniany po opłaceniu faktury, z filtrowaniem metod płatności po wyczerpaniu.

7. Twój proces zamówienia ma własne kroki. Weryfikacja techniczna, akceptacja u kupującego, produkcja, częściowe wydania. Statusy i przejścia konfigurujesz w panelu, a pola wynikające z umów dokładasz jako dane.

8. Sprzedajesz też detalicznie. B2C działa na tej samej instalacji i tym samym modelu danych, a włącza się go osobno dla każdego kanału, bez drugiego systemu i bez upraszczania modelu B2B.

9. Chcesz mieć kod i dane u siebie. Repozytorium Git po Twojej stronie, baza po Twojej stronie, brak abonamentu rosnącego z liczbą zamówień i brak zależności od tego, czy dostawca utrzyma daną funkcję.

Czego Endora Commerce nie ma

Ta sekcja jest w tekście po to, żeby dało się na jego podstawie podjąć decyzję, a nie tylko poczuć się przekonanym.

Krótka lista kontrolna

Odpowiedz sobie na te pytania. Odpowiedzi zwykle układają się w jedną stronę.

  1. Czy wszystko, co klient ma zobaczyć w katalogu, jest już w Twoim ERP-ie?
  2. Czy Twoi klienci pytają o cenę przed zamówieniem, czy kupują po rabatach, które już mają?
  3. Ile zamówień miesięcznie realnie przejdzie przez platformę: bliżej stu czy bliżej dwóch tysięcy?
  4. Czy platforma ma zdobywać nowych klientów (SEO, treści, kampanie), czy tylko obsługiwać obecnych?
  5. Ile kanałów sprzedaży potrzebujesz: jeden portal czy portal, sklep i marketplace naraz?
  6. Czy Twój proces zamówienia mieści się w statusach, które daje system handlowy?
  7. Czy masz kogoś, kto zaopiekuje się serwerem i rozwojem, czy to musi być problem dostawcy?
  8. Czy potrzebujesz WMS-u z kompletacją i aplikacją magazynową?

Przewaga odpowiedzi „wszystko jest w ERP-ie”, „kupują z cennika”, „jeden kanał”, „obecni klienci”, „bez zaplecza IT”, „potrzebuję WMS-u” wskazuje na SolEx B2B. Przy takim profilu będzie to również wybór wyraźnie tańszy. Przewaga odpowiedzi „negocjujemy”, „własne treści i SEO”, „kilka kanałów”, „nietypowy proces”, „chcemy mieć kod” wskazuje na Endorę.

Podsumowanie

SolEx B2B i Endora Commerce nie konkurują o to samo miejsce w firmie. SolEx jest portalem zamówieniowym: warstwą samoobsługi nad ERP-em, która zdejmuje z biura obsługi przepisywanie zamówień. Kosztuje 6 490 zł na start i kilkaset złotych miesięcznie, ma gotowe integracje z siedmioma rodzinami polskich systemów handlowych i moduł WMS w tym samym rachunku. Endora Commerce jest platformą handlową z własnym modelem danych, negocjacjami, hierarchią organizacji, kanałami sprzedaży, pełnym CMS-em i kodem w Twoim repozytorium, za wdrożenie rzędu 60-80 tys. zł i bez opłat licencyjnych.

Najprostszy test: jeśli platforma ma być lustrem Twojego ERP-a, SolEx zrobi to taniej, szybciej i bez serwera po Twojej stronie. Jeśli ma mieć własne treści, własny proces i kilka kanałów, lustro nie wystarczy i trzeba policzyć drugą opcję.

Panel i storefront Endory działają online, więc najszybszą drogą jest przeklikać demo samodzielnie albo umówić bezpłatny warsztat, na którym przejdziemy przez Twoje procesy i systemy, a potem wycenimy zakres pierwszego wdrożenia razem z integracjami.

A jeśli z rozmowy wyjdzie, że lepszym wyborem jest portal zamówieniowy, powiemy to wprost. Nieudane wdrożenie nie jest dobrą referencją dla nikogo.

ZOBACZ W AKCJI
Każdy moduł wyjaśniony na YouTube
Otwórz playlistę →

Czytaj dalej