Endora Commerce ma teraz nowość: Asystent AI w panelu administracyjnym Zobacz →
Endora Commerce
← Wróć do bloga
Porównanie sierpień 2026 · 25 min czytania

Shopware 6 a Endora Commerce - co wybrać do sprzedaży B2B

Shopware 6 to funkcjonalnie najbliższy Endorze konkurent w B2B. Obie platformy mają w standardzie zapytania ofertowe i akceptację zamówień. Różnica leży gdzie indziej: w modelu opłat, w tym, ile z polskiego stosu ERP i e-faktur dostajesz z półki, i w tym, czyj kod utrzymujesz. Ten tekst ma Ci pomóc ustalić, po której stronie tej granicy jest Twoja firma.

Michał Zabielski
Michał Zabielski
Założyciel Endora · Buduje Endora Commerce

Shopware 6 jest tą platformą, przy której rozmowa o B2B robi się naprawdę ciekawa. Niemiecki producent, PHP i Symfony pod spodem, architektura API-first z osobnym Store API dla storefrontu i Admin API dla integracji. Do tego dwa narzędzia, które w codziennej pracy zespołu handlowego robią ogromną różnicę: Rule Builder i Flow Builder. Reguły handlowe i automatyzacje składa się w panelu, bez programisty. To jest funkcja, której większość konkurencji nie ma w tej klasie. Na planach Evolve i Beyond dochodzą B2B Components: sześć modułów, które można włączać niezależnie (zarządzanie pracownikami, jednostki organizacyjne, zarządzanie ofertami, akceptacja zamówień, szybkie zamawianie i listy zakupowe). Do tego darmowa Community Edition do samodzielnego hostowania i bardzo głęboki ekosystem partnerów w krajach niemieckojęzycznych.

To jest ważne, bo zmienia charakter tego porównania. Przy Magento i Shopify oś przebiegała przez to, czego w B2B po prostu brakuje: negocjacji ceny, akceptacji zamówienia po stronie kupującego, hierarchii firm. Shopware to ma. Quote Management jest pełnoprawnym modułem, Order Approval też. Nie ma więc sensu udawać, że Endora wygrywa tu długością listy funkcji, bo nie wygrywa.

Punkt wyjścia jest natomiast inny, a to wraca w każdym z kryteriów poniżej. Shopware 6 zbudowano jako silnik sklepu, do którego B2B doklejono jako zestaw modułów odblokowywany poziomem cennika: w Community Edition i w planie Rise B2B Components po prostu nie ma. Endora poszła odwrotnie: kupującym jest organizacja, cena wynika z kontraktu, zamówienie może być efektem negocjacji, a sprzedaż detaliczna działa jako dodatkowy kanał na tym samym modelu. Do tego dochodzi druga oś, którą w polskiej firmie widać szybciej niż architekturę: ile z Twojego stosu (KSeF, Comarch, Subiekt, PayU, tpay) dostajesz z półki.

Skrót dla niecierpliwych

KryteriumShopware 6Endora Commerce
Dojrzałość i ekosystemWysoka, bardzo głęboka w krajach niemieckojęzycznych; ponad 1 200 certyfikowanych agencjiMłoda platforma, brak marketplace’u rozszerzeń, rozwój z partnerem lub własnym zespołem
Dostępność funkcji B2BB2B Components dopiero od planu EvolveB2B jest platformą, nie poziomem cennika
LicencjaCE 0 zł do 1 mln EUR obrotu rocznie; Rise ok. 600 EUR/mies., Evolve ok. 2 400, Beyond od 6 500Brak opłat licencyjnych, od stanowisk i od obrotu
Koszt licencji przez 3 lataEvolve ok. 372 tys. zł, Rise ok. 93 tys. zł - plus wdrożenie u agencji0 zł; wdrożenie orientacyjnie 60-80 tys. zł jednorazowo
Wydajność kataloguBardzo dobra z cache’em HTTP; przy dużym katalogu potrzebny Elasticsearch albo Advanced SearchMeilisearch w standardzie, wyszukiwanie poniżej 200 ms w p95
Wydajność przy cenach indywidualnychPersonalizacja cen rozbija cache pełnostronicowyCeny liczone per żądanie są modelem domyślnym
Automatyzacja bez koduMocny punkt: Rule Builder i Flow BuilderKreator reguł cenowych i asystent AI; brak odpowiednika Flow Buildera
Rozwijanie platformySymfony i system aplikacji; skoki wersji major to projektyTypeScript end-to-end; wiele zmian to konfiguracja w panelu
KSeF, Comarch, SubiektBrak w oficjalnym sklepie rozszerzeń - integracja pisana na zamówienieKSeF FA(3) w rdzeniu, adaptery Comarch Optima i Subiekt GT w standardzie
Ryzyko migracyjneB2B Suite w trybie utrzymaniowym, wsparcie kończy się na 6.8Brak równoważnego długu; kod w Twoim repozytorium
Własność kodu i danychKod źródłowy dostępny, ale plany komercyjne to licencja subskrypcyjnaKod w Twoim repozytorium, dane w Twojej bazie

Jeśli masz przeczytać tylko trzy zdania: Shopware wybierasz, kiedy chcesz dojrzały produkt z marketplace’em rozszerzeń, automatyzacjami klikanymi bez programisty i głębokim rynkiem wykonawców, zwłaszcza jeśli działasz w Niemczech, Austrii albo Szwajcarii. Endorę wybierasz, kiedy pełny zestaw B2B ma być punktem wyjścia, a nie planem za 2 400 EUR miesięcznie. I kiedy polski stos (KSeF, Comarch albo Subiekt, PayU i tpay) ma działać natywnie, nie jako integracja pisana od zera. Jeśli już masz działające Shopware i zespół, który je zna, najprawdopodobniej nie powinieneś nigdzie migrować. Wyjątkiem jest jeden scenariusz, który opisuję niżej.

Czym właściwie jest każda z tych platform

Shopware 6

Shopware 6 to aplikacja w PHP na Symfony, z MySQL albo MariaDB pod spodem, Redisem, kolejką komunikatów obsługiwaną przez procesy robocze i cache’em HTTP przed aplikacją. Wyszukiwarka w standardzie działa na bazie danych. Przy dużym katalogu podpina się Elasticsearch albo OpenSearch, a na planie Evolve dostępny jest Advanced Search z autouzupełnianiem i sterowaniem trafnością.

Kluczowe jest jednak rozróżnienie poziomów, bo to ono decyduje o tym, co dostajesz w B2B (stan na drugi kwartał 2026):

Ważne zastrzeżenie do tych kwot: to są podłogi, nie ceny stałe. Cennik planów komercyjnych skaluje się z obrotem, więc sklep z obrotem 5 mln EUR zapłaci na tym samym poziomie więcej niż sklep z obrotem 500 tys. EUR.

Osobna rzecz, którą trzeba znać, jeśli patrzysz na starsze wdrożenia albo materiały sprzed dwóch lat: dawny B2B Suite, czyli monolityczna wtyczka B2B, jest w trybie utrzymaniowym. Dostaje poprawki bezpieczeństwa, ale nie dostaje nowych funkcji, a wsparcie kończy się wraz z Shopware 6.8. Nowe projekty mają startować od razu na B2B Components. Dla firm, które siedzą na B2B Suite, migracja danych nie jest trywialna i im dłużej się czeka, tym bliżej wymuszonego przełączenia.

Endora Commerce

Endora Commerce to platforma B2B napisana w TypeScripcie: backend na Fastify z MikroORM i kontraktami Zod, storefront w Next.js renderowany po stronie serwera, panel administracyjny w React. Dane w PostgreSQL, cache i kolejki w Redisie, wyszukiwarka Meilisearch. Ponad 60 modułów w standardzie: od katalogu i cenników po KSeF, feedy produktowe i asystenta AI w panelu.

Nie ma tu poziomów cennika. Zapytania ofertowe, hierarchia organizacji, limity kupieckie, akceptacja koszyka, jednostki opakowaniowe, listy zakupowe czy szybkie zamawianie nie są odblokowywane wyższym planem. Są częścią platformy, którą dostajesz.

Sprzedaż B2C działa na tej samej instalacji i tym samym modelu danych: rejestracja klienta indywidualnego zakłada w tle jednoosobową organizację, więc zamówienia, zapytania ofertowe, faktury i adresy idą tą samą ścieżką co w B2B. B2C włącza się osobno dla każdego kanału sprzedaży.

Model dostarczania jest inny niż subskrypcja: nie płacisz licencji, tylko dostajesz platformę wdrożoną pod Twoje procesy, z kodem w Twoim repozytorium Git i danymi w Twojej bazie. Pierwszy działający prototyp powstaje w cztery tygodnie, metodą Spec-Driven Development wspieraną przez AI, a średnie wdrożenie mieści się orientacyjnie w widełkach 60-80 tys. zł, bez integracji z systemami zewnętrznymi, które wycenia się osobno.

Wydajność

Rozbijmy to na dwa pytania, bo odpowiedzi są różne.

Katalog anonimowy

Tu Shopware z ciepłym cache’em HTTP jest bardzo mocne. Strona kategorii serwowana z pełnostronicowego cache’u to odpowiedź z pamięci, bez dotykania PHP i bazy. To dokładnie ten sam mechanizm, który od lat napędza duże wdrożenia w Niemczech. Playbooków optymalizacyjnych dla Shopware powstało sporo, a Advanced Search na planie Evolve radzi sobie z katalogami, przy których wbudowana wyszukiwarka bazodanowa się zatyka.

Endora renderuje storefront serwerowo w Next.js, z celami Core Web Vitals wpisanymi wprost w wymagania platformy (LCP poniżej 2,5 s, INP poniżej 200 ms, CLS poniżej 0,1). Wyszukiwanie schodzi poniżej 200 ms w percentylu 95, na Meilisearch, który jest częścią standardowego stosu, a nie dodatkiem z wyższego planu. Demo chodzi na katalogu powyżej 120 tys. SKU, a generowanie feedu dla 100 000 produktów daje plik 38 MB przy szczytowym zużyciu pamięci poniżej 20 MB, bo serializacja jest strumieniowa.

Katalog z cenami indywidualnymi

I tu obraz się zmienia, a to jest codzienność B2B.

Cache pełnostronicowy działa dobrze dopóki wszyscy widzą to samo. W momencie, w którym każda firma ma własny cennik, kontrakt i próg ilościowy, wariantów tej samej strony robi się tyle, ile grup warunków handlowych, i tym częściej trafiasz w wariant zimny. Do tego dochodzą strony, których i tak nie da się cache’ować: koszyk, kasa, oferty, historia zamówień. To nie jest wada Shopware, tylko konsekwencja modelu, w którym wydajność opiera się na cache’u.

Endora nie ma tego problemu strukturalnie, bo nie opiera swojej wydajności na cache’u pełnostronicowym. Cenę ustala silnik cen przy każdym żądaniu: z cennika grupy, kontraktu indywidualnego, progu ilościowego i okna czasowego, z deterministycznym rozstrzyganiem nakładających się reguł. Wycena pobrana przez API przechodzi przez ten sam silnik co koszyk, więc zgodność jest co do grosza. Personalizacja jest tu przypadkiem podstawowym, nie wyjątkiem od optymalizacji.

Sprzęt potrzebny, żeby to utrzymać

Shopware 6Endora Commerce
Komponenty w produkcjiPHP-FPM, MySQL/MariaDB, Redis, procesy robocze kolejki, cache HTTP, Elasticsearch przy dużym kataloguNode.js, PostgreSQL, Redis, Meilisearch
Realistyczna produkcjaKilka usług, przy większym ruchu osobne węzły dla workerów i wyszukiwarkiJeden VPS: minimum 4 vCPU / 8 GB, rekomendowane 8 vCPU / 16 GB
Docelowa skalaOd średnich sklepów po duże wdrożenia wielokrajoweSetki tysięcy SKU, setki zamówień i zapytań ofertowych miesięcznie

Zastrzeżenie: Shopware ma za sobą lata wdrożeń produkcyjnych i dobrze rozpoznane wąskie gardła. Liczby Endory to cele architektoniczne potwierdzone testami i skalą demo, a nie dekada produkcyjnych szczytów sprzedażowych.

Koszt wdrożenia i utrzymania

To jest kryterium, w którym różnica jest największa i (inaczej niż zwykle) najłatwiejsza do policzenia, bo Shopware publikuje cennik.

Pozycja kosztowaShopware 6Endora Commerce
Licencja platformyCE 0 zł (bez B2B Components, limit 1 mln EUR obrotu); Rise ok. 600 EUR/mies.; Evolve ok. 2 400; Beyond od 6 500. Ceny skalują się z obrotemBrak
WdrożenieProjekt agencyjny, przy zakresie B2B zwykle sześciocyfrowyOrientacyjnie 60-80 tys. zł; integracje z systemami zewnętrznymi wyceniane osobno
RozszerzeniaRealna pozycja: motyw, wtyczki logistyczne, płatnicze; polskie integracje w większości do napisaniaBrak - moduły są częścią platformy
InfrastrukturaPHP-FPM, baza, Redis, workery, cache HTTP, opcjonalnie ElasticsearchJeden VPS w wariancie docelowym
Aktualizacje wersjiSkoki wersji major to projekty; dochodzi migracja B2B Suite → B2B Components przed 6.8Zwykłe wdrożenia w Twoim repozytorium
ZespółPHP i Symfony plus specjalizacja ShopwareTypeScript / Node - szeroki rynek, ale bez znajomości tej konkretnej platformy

Policzmy to na konkretnym przykładzie

Weźmy firmę handlową, która potrzebuje pełnego zestawu B2B: kont firmowych z pracownikami i rolami, negocjacji ofert, akceptacji zamówień i szybkiego zamawiania. W Shopware oznacza to plan Evolve, bo poniżej niego B2B Components po prostu nie ma.

Założenie kursowe: 4,30 zł za euro. To poziom średniego kursu NBP z początku sierpnia 2026 (4,3013 zł w tabeli z 3 sierpnia i 4,3118 zł w tabeli z 4 sierpnia). Wszystkie kwoty poniżej to sama licencja; wdrożenie u agencji dochodzi po stronie Shopware osobno.

HoryzontShopware Evolve (licencja)Shopware Rise (licencja, bez B2B)Endora Commerce (wdrożenie + infrastruktura)
Rok 1ok. 124 tys. złok. 31 tys. zł65-90 tys. zł
3 lataok. 372 tys. złok. 93 tys. zł75-110 tys. zł

Dla porządku: plan Beyond to ok. 335 tys. zł rocznie i ok. 1,01 mln zł przez trzy lata, też samej licencji.

Z tego wychodzą trzy wnioski, w tym jeden niewygodny.

Pierwszy: w perspektywie trzech lat różnica na samej licencji Evolve to około 260-300 tys. zł na korzyść Endory. I to zanim doliczy się wdrożenie po stronie Shopware. Licencja jest cykliczna i skaluje się z obrotem, więc rosnąc, płacisz więcej za to samo oprogramowanie. Koszt Endory jest jednorazowy plus infrastruktura rzędu kilku tysięcy złotych rocznie.

Drugi: Community Edition to nie jest ta sama platforma. Darmowy self-hosted Shopware jest realną opcją, ale wypadają z niego B2B Components w całości: zarządzanie ofertami, akceptacja zamówień, konta pracownicze, jednostki organizacyjne, listy zakupowe i szybkie zamawianie. Zostaje sklep z Rule Builderem i możliwością dokupienia zewnętrznej wtyczki B2B albo dobudowania tego samodzielnie. Zbudowanie samej pętli negocjacji ofert i akceptacji zamówień to nie jest zadanie na kwartał, a wtyczka od zewnętrznego dostawcy to kolejna zależność z własnym cyklem życia. Do tego dochodzi próg 1 mln EUR obrotu rocznie (po polsku około 4,3 mln zł), powyżej którego Fair Usage Policy wymaga wykupienia planu.

Trzeci, po drugiej stronie: brak opłat licencyjnych nie oznacza, że Endora jest darmowa. 60-80 tys. zł to realny wydatek i punkt wyjścia, nie sufit. Integracje z systemami zewnętrznymi dochodzą do tej kwoty, rozwój po starcie też kosztuje, a serwerem ktoś musi się zaopiekować. Różnica polega na tym, że budżet idzie w rozwój Twojej platformy, a nie w odnowienie cudzej licencji, i że nie rośnie automatycznie wraz z obrotem.

Łatwość rozwijania platformy

Shopware ma tu przewagę, którą trzeba postawić na pierwszym miejscu, bo jest realna: Rule Builder i Flow Builder. Reguły handlowe składa się z warunków w panelu, a automatyzacje („gdy zamówienie przekroczy kwotę X, wyślij powiadomienie i nadaj tag”) buduje się wizualnie, bez programisty. Na planach Evolve i Beyond Flow Builder potrafi też wywołać webhooka do systemu zewnętrznego. Dla zespołu handlowego, który chce sam sterować promocjami i procesami, to jest wartość, której nie zastąpi dokumentacja API.

Endora nie ma odpowiednika Flow Buildera i nie ma sensu tego ukrywać. Ma za to dwie inne rzeczy. Pierwsza to kreator reguł cenowych: drzewo warunków AST po kanale, grupie klientów, organizacji, kategorii i walucie, z operatorami AND i OR do głębokości pięciu poziomów oraz deterministycznym rozstrzyganiem nakładających się reguł. Druga to asystent AI w panelu. Otwierasz paletę poleceń, opisujesz po polsku, co ma się stać, asystent pokazuje plan i wykonuje go po Twoim potwierdzeniu, w granicach Twoich uprawnień i z wpisem w dzienniku audytu. Shopware AI, dawniej AI Copilot, jest dziś przede wszystkim generatorem treści: opisów produktów, tłumaczeń, sugestii cech, podsumowań opinii. Działanie agentowe na danych sklepu jest w planach na 2026 i w wersji beta.

ZadanieShopware 6Endora Commerce
Nowy status zamówienia z logikąMaszyna stanów po stronie kodu; własne przejścia przez wtyczkęKonfiguracja w panelu
Dodatkowe pole na zamówieniuPola własne w panelu - remisKonfiguracja w panelu
Nowa reguła cenowaRule Builder w panelu - mocny punkt ShopwareKreator reguł w panelu
Automatyzacja procesuFlow Builder, wizualnie - przewaga ShopwareZdarzenia biznesowe i asystent AI
Nowa bramka płatniczaWtyczka ze sklepu albo własna aplikacjaModuł-adapter, rdzeń bez zmian
Nietypowa funkcja B2BAplikacja albo wtyczka; przy CE także dobudowanie B2BModuł w Twoim repozytorium

Druga przewaga Shopware to wymienialność dostawcy. Certyfikowanych agencji jest ponad 1 200, dokumentacja jest obszerna i publiczna, a zmiana partnera to przetarg, a nie przepisywanie platformy. Endora daje Ci kod na własność, ale zespołu, który zna tę platformę od środka, nie znajdziesz w pierwszym ogłoszeniu. Łagodzi to fakt, że kod jest zwykłym TypeScriptem z kontraktami Zod i dokumentacją, a nie autorskim frameworkiem, choć nie znosi problemu całkowicie.

Po stronie Shopware jest za to koszt, który wraca cyklicznie: skoki wersji major. Podniesienie wersji oznacza przetestowanie każdej wtyczki i każdego rozszerzenia w nowym środowisku, a przy przejściu na 6.8 dochodzi jeszcze migracja z B2B Suite na B2B Components, jeśli jesteś na starym module.

Za tym stoi konkret, bo „szybko” samo w sobie nic nie znaczy: mniej złożony moduł powstaje w Endorze w 1-3 dni, większy do tygodnia. Nie dotyczy to integracji z ERP, WMS, CRM, PIM czy OMS: te są zawsze mocno indywidualne, a napisanie takiej integracji zajmuje do dwóch tygodni. Te są zawsze mocno indywidualne i potrafią zająć znacznie dłużej. To nie jest przewaga nad otwartym kodem jako takim, bo tam też możesz dopisać, co zechcesz. To przewaga punktu startu: dokładasz moduł do działającej platformy B2B, zamiast najpierw zbudować to, co ma być rozszerzane.

Integracje z systemami zewnętrznymi

W B2B to zwykle kryterium rozstrzygające, bo platforma prawie nigdy nie jest źródłem prawdy. Jest nim ERP, a obok niego CRM, WMS i coraz częściej OMS.

Gdzie wygrywa Shopware

Architektura API-first i system aplikacji. Shopware ma rozdzielone Store API dla warstwy klienckiej i Admin API dla integracji, plus Sync API do operacji masowych. Aplikacje instaluje się bez forkowania rdzenia, komunikują się przez zdefiniowany kontrakt i przeżywają aktualizacje platformy. To jest dojrzały, przemyślany model rozszerzalności.

Marketplace rozszerzeń i głęboki rynek DACH. Wtyczki do systemów ERP używanych w Niemczech, do niemieckich przewoźników, do lokalnych bramek płatniczych i narzędzi marketingowych są gotowe i utrzymywane. Jeśli Twój stos jest niemiecki albo międzynarodowy, w Shopware realnie kupujesz gotowe klocki. Do tego webhooki w Flow Builderze na planach Evolve i Beyond, którymi podpina się systemy zewnętrzne bez pisania kodu.

Gdzie wygrywa Endora

Zacznijmy od tego, co widać po sprawdzeniu oficjalnego sklepu Shopware na konkretnych hasłach. Wyszukanie „KSeF” nie zwraca żadnego rozszerzenia. Tak samo kończą się zapytania „Comarch”, „Subiekt” i „tpay”. Dla „PayU” jest jedna pozycja, ale to PayUnity od Wallee, czyli produkt austriacki, a nie polskie PayU. Jest za to bramka Przelewy24. Innymi słowy: polski stos rozliczeniowo-księgowy trzeba w Shopware w większości napisać samodzielnie albo zamówić u wykonawcy, a przy obowiązkowym KSeF od lutego 2026 to nie jest drobiazg.

W Endorze te rzeczy są w rdzeniu, a gotowe integracje obejmują:

Najważniejsze jest jednak to, że lista nie jest zamknięta. Warstwa integracyjna Endory jest ogólna: nie ma spisu „obsługiwanych ERP-ów”, jest opisany kontrakt. Dowolny ERP, CRM, WMS czy OMS podłącza się jako moduł-adapter, niezależnie od tego, czy to Comarch, SAP, IFS, autorski system napisany w firmie dwadzieścia lat temu, czy platforma, o której nikt jeszcze nie słyszał. Adapter rejestruje się w platformie, dostaje własne ustawienia i uprawnienia, a rdzeń zostaje bez zmian.

Podsumowując tę sekcję: jeśli Twój stos jest niemiecki albo międzynarodowy, przewaga jest po stronie Shopware. Jeśli jest polski (KSeF, Optima albo Subiekt, PayU, tpay), przewaga wyraźnie przesuwa się na stronę Endory, bo w Shopware i tak zamawiasz kod, tylko w cudzym modelu danych.

B2B: gdzie Endora Commerce faktycznie się wyróżnia

Zacznę od tego, czego nie ma sensu ukrywać, bo tym razem lista jest długa. B2B Components Shopware to poważny, natywny zestaw: konta pracownicze z rolami i uprawnieniami, jednostki organizacyjne dla firm o złożonej strukturze, zarządzanie ofertami z wymianą cen między kupującym a handlowcem, workflow akceptacji zamówień, szybkie zamawianie przez wpisanie numerów katalogowych albo wgranie pliku, wspólne listy zakupowe, ceny progowe, płatność na fakturę z terminami. Do tego kanały sprzedaży są w Shopware pełnoprawnym pojęciem od samego początku, a pola własne dodaje się w panelu bez migracji. Endora nie wygrywa tu długością listy funkcji.

Wygrywa czym innym, a te różnice warto znać dokładnie.

1. B2B nie jest poziomem cennika. W Shopware pełny zestaw B2B zaczyna się od planu Evolve, czyli od około 124 tys. zł rocznie samej licencji, przy cenie skalującej się z obrotem. W Endorze zapytania ofertowe, hierarchia organizacji, limity kupieckie i akceptacja koszyka są w platformie, którą dostajesz. Dla firmy z obrotem online rzędu kilku milionów złotych to jest różnica między „stać nas” a „na razie nie”.

2. Hierarchia organizacji z dziedziczeniem warunków handlowych. Jednostki organizacyjne w Shopware służą przede wszystkim różnicowaniu uprawnień w ramach konta firmowego. W Endorze centrala i oddziały tworzą drzewo, po którym spływają warunki handlowe: widoczność zamówień idzie w dół, a cennik i limit kupiecki dziedziczą się z najbliższego przodka. Grupa kapitałowa z kilkoma poziomami nie wymaga powielania konfiguracji na każdym oddziale.

3. Limit kupiecki jako kontrola ryzyka, a nie budżet pracownika. Endora daje limit kredytowy przyznany organizacji, rezerwowany atomowo w chwili składania zamówienia i zwalniany po opłaceniu faktury albo anulowaniu, z automatycznym filtrowaniem metod płatności, kiedy limit się wyczerpie. To jest inna warstwa niż termin płatności i inna niż budżet wydatkowy przypisany pracownikowi.

4. Tryb cen none i pętla negocjacji domknięta w rdzeniu. Oba systemy mają zapytania ofertowe, więc różnica jest w szczegółach. W Endorze handlowiec wycenia z terminem realizacji i datą ważności oferty, obie strony mogą modyfikować warunki, a akceptacja zamienia ofertę w zamówienie bez przepisywania pozycji. Do tego tryb wyświetlania cen none, który ukrywa wszystkie elementy cenowe (ceny, koszyk, przyciski zakupu) i kieruje intencję zakupową do zapytania ofertowego. Dla asortymentu, którego z zasady nie sprzedaje się z cennika, to jest ustawienie, a nie projekt.

5. Realia zamówień hurtowych obsłużone wprost. Jednostki opakowaniowe (palety, kartony, zgrzewki) z przeliczaniem sztuk przenoszonym do zamówienia i oferty. Import koszyka z CSV albo Excela z rozpoznawaniem wariantów. Porównywarka produktów z eksportem do PDF. Zwroty i reklamacje z numeracją RMA i fakturami korygującymi. Wielomagazynowość z rezerwacjami i backorderem, w standardzie, nie od planu Beyond.

6. Własny cykl życia zamówienia w panelu. Statusy zamówień i przejścia między nimi konfiguruje się w panelu, z możliwością podpięcia zdarzenia biznesowego do każdego przejścia. W Shopware maszyna stanów zamówienia jest definiowana po stronie kodu i własne przejścia dokłada się wtyczką.

Do tego dochodzi rzecz, której nie widać na liście funkcji: każda wrażliwa operacja trafia do dziennika audytu ze stanem przed zmianą i po zmianie, a handlowiec może wejść w kontekst klienta i zobaczyć jego ceny jego oczami, z widocznym banerem i wpisem w dzienniku.

Gdzie Shopware ma przewagę w samym B2B: akceptacja zamówień w B2B Components jest dojrzalszym workflow niż akceptacja koszyka w Endorze. Dla korporacyjnego procurementu z kilkoma progami kwotowymi i wieloma poziomami zatwierdzania Shopware jest bliżej gotowego rozwiązania. Zarządzanie pracownikami z rozbudowanym drzewem uprawnień po stronie kupującego też jest u nich bardziej rozwinięte. Advanced Search z planu Evolve to poważne narzędzie przy dużych katalogach technicznych. A Digital Sales Rooms na planie Beyond, czyli wideoprezentacje handlowe zintegrowane ze sklepem, nie mają w Endorze odpowiednika.

Kiedy Shopware 6 będzie lepszym wyborem

1. Sprzedajesz w Niemczech, Austrii albo Szwajcarii. Tam Shopware jest standardem: znają je agencje, znają je działy IT po stronie klientów, są gotowe integracje z lokalnymi ERP-ami i przewoźnikami. Wybór platformy, którą zna Twój rynek, to argument sam w sobie.

2. Twój zespół handlowy ma sam sterować automatyzacjami. Flow Builder i Rule Builder to najmocniejsza strona Shopware w codziennej pracy. Jeśli marketing i handel mają klikać reguły i procesy bez zgłoszeń do IT, Endora wymaga tu więcej pracy programistycznej.

3. Masz już Shopware i zespół PHP/Symfony. Replatforming bez policzonego powodu biznesowego to jeden z najdroższych sposobów na nic. Jeśli platforma działa, zostań. A jeśli jesteś na B2B Suite, zaplanuj migrację na B2B Components zamiast migracji na inną platformę.

4. Wymóg zakupowy brzmi „produkt z rynku i wymienialny dostawca”. Ponad 1 200 certyfikowanych agencji, publiczna dokumentacja, marketplace rozszerzeń i kontrakt z producentem to zestaw, który przechodzi przez korporacyjny dział zakupów bez dyskusji.

5. Potrzebujesz wielopoziomowego procesu zakupowego po stronie kupującego. Rozbudowane drzewa uprawnień pracowniczych, progi kwotowe, kilka poziomów zatwierdzania. B2B Components pokrywają to głębiej.

6. Duży katalog techniczny z wymagającą wyszukiwarką. Advanced Search na planie Evolve z autouzupełnianiem i sterowaniem trafnością to gotowe narzędzie, którego nie trzeba stroić od zera.

7. Community Edition realnie Ci wystarczy. Prosty sklep, obrót poniżej 1 mln EUR rocznie, brak potrzeby zaawansowanych funkcji B2B. Wtedy licencja kosztuje zero i to jest trudne do pobicia.

Kiedy Endora Commerce będzie lepszym wyborem

1. Pracujesz w polskich realiach. Comarch ERP Optima albo Subiekt GT w tle, obowiązkowy KSeF, PayU i tpay w kasie, faktury z własną numeracją. W Endorze to jest natywne; w Shopware wyszukiwanie tych haseł w oficjalnym sklepie rozszerzeń nie zwraca nic.

2. Pełny zestaw B2B ma być punktem wyjścia, nie planem za 2 400 EUR miesięcznie. Jeśli negocjacje ofert i akceptacje zamówień są Ci potrzebne od pierwszego dnia, w Shopware wchodzisz od razu na Evolve. W Endorze to jest po prostu platforma.

3. Budżet wdrożenia jest realnym ograniczeniem. Orientacyjne 60-80 tys. zł jednorazowo, plus osobno wycenione integracje, to inna półka niż sześciocyfrowy projekt agencyjny z licencją Evolve na karku. Rosnąc, płacisz za infrastrukturę i rozwój, a nie za wyższy próg licencyjny.

4. Każda firma ma u Ciebie własne ceny. Cenniki grup, kontrakty indywidualne, progi ilościowe, okna czasowe, nakładające się promocje. To scenariusz, w którym cache pełnostronicowy przestaje pomagać, a Endora ma go jako przypadek podstawowy, z gwarancją zgodności wyceny z API i koszyka co do grosza.

5. Struktura klientów jest złożona i warunki mają się dziedziczyć. Grupy kapitałowe, oddziały przejmujące cennik i limit kupiecki z centrali, widoczność zamówień spływająca w dół drzewa.

6. Twoje procesy są nietypowe. Sprzedaż w paletach i kartonach, własny cykl życia zamówienia z krokami, których nie da się nazwać „opłacone” i „wysłane”, dodatkowe pola wynikające z umów, RMA z fakturami korygującymi. W Endorze większość z tego to konfiguracja w panelu.

7. Masz system, którego nikt nie wspiera „z półki”. Autorski ERP, leciwy WMS, OMS złożony z kilku narzędzi. Warstwa integracyjna Endory nie zakłada, że po drugiej stronie stoi konkretny produkt. Adapter piszesz raz, w swoim repozytorium.

8. Uruchamiasz portal dystrybutora albo kilka kanałów naraz. Storefront, marketplace, portal dystrybutora, PWA i POS jako osobne kanały jednej instalacji, z osobnymi produktami, cenami, promocjami, treściami, analityką i indeksem wyszukiwarki, plus klucz API przypięty do organizacji i kanału dla ruchu integracji.

9. Chcesz szybko zweryfikować pomysł, zanim podpiszesz duży budżet. Warsztat i klikalny prototyp na Twoich danych po czterech tygodniach, potem wspólna decyzja o pełnym wdrożeniu, bez wcześniejszego uruchamiania subskrypcji.

Czego Endora Commerce nie ma

Ta sekcja jest w tekście po to, żeby dało się na jego podstawie podjąć decyzję, a nie tylko poczuć się przekonanym.

Krótka lista kontrolna

Odpowiedz sobie na te pytania. Odpowiedzi zwykle układają się w jedną stronę.

  1. Czy Twój główny rynek to Polska, czy kraje niemieckojęzyczne?
  2. Czy KSeF, Comarch albo Subiekt są u Ciebie wymogiem twardym i czy ktoś policzył, ile kosztuje napisanie tych integracji od zera?
  3. Czy pełny zestaw B2B jest Ci potrzebny od pierwszego dnia, czy możesz zacząć od sklepu i dobudowywać?
  4. Ile wynosi Twój obrót online: mieścisz się poniżej 1 mln EUR rocznie, czy Fair Usage Policy i tak wypchnie Cię na plan płatny?
  5. Czy licencja rzędu 124 tys. zł rocznie, rosnąca wraz z obrotem, mieści się w Twoim modelu kosztowym na trzy lata?
  6. Czy Twój zespół handlowy ma sam klikać automatyzacje, czy zmiany i tak idą przez IT?
  7. Czy posiadanie kodu i danych jest dla Ciebie wymogiem, czy tylko miłym dodatkiem?
  8. Jak nietypowy jest Twój proces zamówienia: mieści się w standardzie, czy ma kroki, których nikt inny nie ma?

Przewaga odpowiedzi „rynek polski”, „KSeF i polski ERP”, „pełne B2B od pierwszego dnia”, „ograniczony budżet”, „chcemy mieć kod” wskazuje na Endorę. Przewaga odpowiedzi „rynek DACH”, „zespół ma klikać sam”, „potrzebujemy produktu z rynku i wymienialnego dostawcy”, „korporacyjny procurement” wskazuje na Shopware.

Podsumowanie

Shopware 6 i Endora Commerce są sobie bliżej niż jakakolwiek inna para w tej serii porównań, bo obie mają w B2B to samo jądro: negocjację ceny i akceptację zamówienia. Shopware daje Ci dojrzały produkt z marketplace’em rozszerzeń, wizualnymi automatyzacjami i bardzo głębokim rynkiem wykonawców. Płacisz za to subskrypcją, która rośnie z obrotem, progiem Evolve odcinającym pełne B2B i tym, że polski stos rozliczeniowo-księgowy i tak trzeba dopisać. Endora daje Ci komplet funkcji B2B bez poziomów cennika, KSeF i polskie ERP-y w rdzeniu, kod w Twoim repozytorium i wdrożenie rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Płacisz za to młodością platformy, węższym rynkiem specjalistów, brakiem marketplace’u i serwerem, którym ktoś musi się zająć.

Najprostszy test: jeśli Twój rynek i Twój stos są niemieckie albo międzynarodowe, Shopware będzie naturalniejszym wyborem. Jeśli sprzedajesz w Polsce, do polskich firm, z polskim ERP-em i obowiązkowym KSeF, policz drugą opcję, zanim podpiszesz subskrypcję na trzy lata.

Panel i storefront Endory działają online, więc najszybszą drogą jest przeklikać demo samodzielnie albo umówić bezpłatny warsztat, na którym przejdziemy przez Twoje procesy i systemy i wycenimy zakres pierwszego wdrożenia razem z integracjami.

A jeśli z tej rozmowy wyjdzie, że lepszym wyborem jest Shopware, powiemy to wprost. Nieudane wdrożenie nie jest dobrą referencją dla nikogo.

ZOBACZ W AKCJI
Każdy moduł wyjaśniony na YouTube
Otwórz playlistę →

Czytaj dalej